fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budowa i remont

Aby dom był oszczędny i podatny za zmiany

Silka Ytong
Rozrzeźbiona bryła, wymyślny dach, ogromne połacie okien - takie domy mają coraz mniej zwolenników. Coraz więcej osób buduje tak, aby inwestycja zaczęła się zwracać już z chwilą wprowadzania się do budynku.
- Należy pamiętać, że dom to inwestycja na lata, a projekt powinien być podatny na zmiany. Nie da się przewidzieć przyszłości i zachodzących w niej zmian, ale warto przeanalizować mogące się zdarzyć scenariusze, np. wspólne zamieszkanie z dziadkami, wyprowadzenie się z domu dorastających dzieci czy zamieszkanie z nowo założoną rodziną córki lub syna - mówi Hanna Krzyżosiak, ekspert budowy domu z serwisu Domowy.pl.
Radzi, aby projekt sprawdzić także pod kątem możliwości realizacji budynku w etapach, rozbudowy za jakiś czas, podziału na dwa mieszkania oraz sprzedaży.

Dobrze dobrany

- Cena budowy domu jednorodzinnego jest uzależniona od wielu czynników, które pochodną m.in. od układu przestrzennego działki i ukształtowania terenu, od rodzaju konstrukcji oraz bryły przestrzennej budynku, ale przede wszystkim od standardu wykończenia - podkreśla Tomasz Pawlikowicz, doradca Domowy.pl z Brzeska. -  Należy przy tym zwrócić szczególną uwagę na technologie energooszczędne, przy których im większe nakłady zostaną poniesione, tym bardziej taka inwestycja zacznie się zwracać w przyszłości, po wprowadzeniu do budynku.
Jak zatem wybrać projekt domu, aby dom był dopasowany do potrzeb rodziny? Czy zamawiać projekt na miarę, czy szukać wśród gotowych? - Gotowe projekty domów są znacznie tańsze od tych opracowywanych indywidualnie. Pozwalają również szybciej rozpocząć budowę, ponieważ nie trzeba czekać na koniec pracy architektów. Ale wybór samego projektu to jeszcze nie wszystko. Powinniśmy także sprawdzić, czy dokumentacja zawiera wszystkie niezbędne elementy. Trzeba m.in. sprawdzić zawartość projektu, jego jakość oraz przydatność pod kątem dopasowania do konkretnej działki - mówi Hanna Krzyżosiak.
Kiedy mamy już działkę, zanim kupimy projekt, sprawdźmy zapisy planu miejscowego lub decyzji o warunkach zabudowy. Dopiero na tej podstawie można wybrać grupę projektów pasujących do warunków miejscowych i własnych potrzeb. - Dobrze, gdy działka umiejscowiona jest w już istniejącej zabudowie, nie graniczy z terenami warsztatowymi lub w inny sposób uciążliwymi i jest uzbrojona, co najmniej w przyłącze energetyczne. Bardzo ważne jest także aby sprawdzić rodzaj podłoża, warunki gruntowe, poziom wód gruntowych i roślinność - radzą eksperci serwisu Domowy.pl.

Jak duży?

- Można przyjąć, że 120-150 mkw. to powierzchnia odpowiednia dla czteroosobowej rodziny. Większy dom na pewno będzie wygodniejszy, ale droższy. Rodzina, której większość członków wstaje o tej samej porze, powinna zdecydować się na projekt z odpowiednią liczbą mniejszych łazienek i kuchnią, w której każdy będzie miał dość miejsca, by wygodnie zjeść śniadanie - radzi Hanna Krzyżosiak.
Różnić się będą również projekty przeznaczone dla rodziny, która spędza wspólnie większość czasu, od projektu dla rodziny, której członkowie zarządzają nim indywidualnie. Gdy budynek nie jest podpiwniczony, w projekcie należy uwzględnić również powierzchnię przeznaczoną na kotłownię oraz pomieszczenia gospodarcze, np. pralnię, schowek, spiżarnię. Jednym z istotniejszych cech wybieranego domu jest liczba kondygnacji budynku.
Dopiero po zbadaniu tych kryteriów zastanowić się można nad względami estetycznymi oraz upodobaniami. Najlepszym wyborem z punktu widzenia komfortu użytkowego jest na pewno dom parterowy. Jego wadą jest natomiast duża powierzchnia zabudowy oraz podłoga na gruncie, większe fundamenty i znaczna powierzchnia dachu.
Dom parterowy z użytkowym poddaszem to najpopularniejszy kształt, który dobrze wpisuje się w każdy krajobraz, a dzięki zwartej bryle jest bardziej energooszczędny niż rozłożysty dom parterowy.
Dom piętrowy jest wygodny i funkcjonalny, ponieważ na piętrze nie ma zmniejszających powierzchnię i utrudniających zagospodarowanie skosów. Dodatkowo nieużytkowe poddasze oddziela budynek od warunków zewnętrznych, zmniejszając jego podatność na nadmierne nagrzewanie się i wychładzanie.

Jakie pomieszczenia?

Wygodny dom to dobrze zaprojektowane wnętrza z podziałem na strefy, zwykle trzy: - komunikacji: złożonej z wiatrołapu, holu, korytarzy i schodów (nie powinna zajmować więcej niż 15 proc. powierzchni domu); - dziennej: którą tworzy kuchnia, jadalnia oraz salon stanowiące jedno duże lub trzy osobne pomieszczenia oraz toaleta lub łazienka; - nocnej: która składa się z sypialni, łazienek oraz garderób.
Eksperci Domowy.pl radzą, aby strefy domu zaprojektować w taki sposób:
- kuchnię - od północy lub wschodu;
- jadalnię - od wschodu lub zachodu;
- salon - od zachodu lub południa;
- sypialnię rodziców - od wschodu lub zachodu (w zależności od typu aktywności: „skowronek" czy „sowa");
- pokoje dzieci - lepiej od zachodu lub południa (dłużej korzystamy wtedy z naturalnego światła, sypialnie dziecięce usytuowane od wschodu mogą nie mieć wystarczająco dużo słońca);
- łazienkę rodziców (wanna + kabina) - od północy lub wschodu; - łazienkę ogólnodostępną - od północy lub wschodu;
- toaletę - od północy; - garderobę - od północy lub wschodu;
- gabinet - od wschodu lub zachodu;
- spiżarnię - od północy; - pomieszczenie gospodarcze - od północy;
- garaże - od północy;
- tarasy - od wschodu (dla tych z wyjściem z kuchni), od zachodu (najbardziej praktyczny) lub południa (bardzo słoneczny, wymagający dodatkowego zadaszenia).

Robimy oszczędność

A co z dachem? - Wybierając rodzaj dachu należy, oprócz ilości płaszczyzn, uwzględnić kąt nachylenia połaci, który podany jest w warunkach zabudowy,bądź w wypisie z planu miejscowego. Im bardziej skomplikowany dach wybierzemy, tym wyższa będzie cena materiałów i wykonania jego konstrukcji, jak również mniej rzeczywistej powierzchni użytkowej do wykorzystania. Najbardziej ekonomiczne i ergonomiczne są dachy dwuspadowe - radzi Hanna Krzyżosiak.
Warto też przywiązywać wagę do używanych do budowy materiałów, aby postawiony według danego projektu budynek był energooszczędny, czyli pozwalał na jak największe ograniczenie zużywanej energii. Koszt budowy domu energooszczędnego może być wyższy od domu tradycyjnego o blisko 10 proc. Na budynek pasywny trzeba mieć o ok. 20 proc. więcej niż na standardowy.
Najbardziej wymierną informację o jakości energetycznej konstrukcji budynku daje parametr EU. Im będzie on niższy, tym lepiej. W domu energooszczędnym (o pow. 150–200 mkw.) można osiągnąć zmniejszenie zużycia energii (w stosunku do budynku standardowego) od 10 do 16 tys. kWh rocznie. Oznacza to od 1800 do 6000 zł rocznie oszczędności, w zależności od rodzaju paliwa.
Warto też pamiętać, że inwestorzy, którzy zdecydują się na budowę domu w technologii energooszczędnej, będą mogli się ubiegać o dopłatę z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). W zależności od rodzaju budynku i wskaźnika zapotrzebowania budynku na energię użytkową do celów ogrzewania mogą otrzymać: przy wskaźniku  Standard NF40 (dom energooszczędny) – EUco « 40 kWh/(mkw.*rok) – 30 tys. zł brutto, a dla wskaźnika Standard NF15 (dom pasywny) – EUco « 15 kWh/(mkw.*rok) – 50 tys. zł brutto.
Otrzymanie dopłaty do kredytu na budowę domu energooszczędnego wymaga spełnienia łącznie kilku warunków. Trzeba osiągnąć wymagany wskaźnik rocznego zapotrzebowania budynku na energię użytkową oraz spełnić minimalne wymagania techniczne dla budynku określone w programie dopłat  – najpierw na etapie projektu, czyli w dokumentacji, później na budowie, czyli w trakcie realizacji.
- Warto wiedzieć, że o kredyt z dopłatą trzeba wystąpić z prawomocnym pozwoleniem na budowę oraz prawem do dysponowania nieruchomością. Ważne, aby bardzo dobrze przygotować dokumentację, by spełniała kryteria opisane w wytycznych NFOŚiGW i umożliwiła pozytywną weryfikację projektu domu. Trzeba też znaleźć dobrego wykonawcę, który sprosta standardom NFOŚiGW oraz zobowiąże się do prowadzenia budowy zgodnie z jego wytycznymi. Te dwa warunki trzeba spełnić jeszcze przed złożeniem wniosku o kredyt z dotacją - mówi Hanna Krzyżosiak.
Podkreśla, że inwestor powinien mieć świadomość, że potwierdzenie otrzymania dofinansowania w postaci dopłaty z NFOŚiGW dostanie dopiero po wybudowaniu domu i przejściu całego procesu weryfikacji. Sprawdzanie rozpocznie się od zweryfikowania projektu, a skończy na ocenie wybudowanego domu. Nawet już po uzyskaniu dopłaty, w ciągu trzech lat, NFOŚiGW może zlecić przeprowadzenie dodatkowego audytu w dofinansowanym budynku, aby sprawdzić wyniki wcześniejszej weryfikacji.
W procesie weźmie udział co najmniej dwóch weryfikatorów z listy stworzonej przez Związek Banków Polskich. Jeden potrzebny będzie na etapie weryfikacji dokumentacji projektowej, a drugi – na budowie. Inwestor, starający się o dopłaty do ekodomu, musi pamiętać, że dopłata dotyczy wyłącznie powierzchni mieszkalnej budynku. Oznacza to, że przy prowadzeniu działalności gospodarczej w domu powierzchnia gospodarcza nie może przekroczyć 50 procent łącznej powierzchni budynku. Inaczej przedsięwzięcie nie zakwalifikuje się do dotacji.
Budowę trzeba zakończyć do trzech lat od podpisania umowy kredytowej. Inwestor – beneficjent będzie musiał zapłacić należny podatek dochodowy od otrzymanej dotacji. Wiele osób jest zainteresowanych budową ekodmów i dopłatami, ale obawiają się, że trudno im będzie spełnić warunki NFOŚiGW.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA