fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Czy polską szkołę czeka totalna rewolucja

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Powodzenie referendum, nad którym dziś będą debatować posłowie, może gruntownie zmienić system oświaty.
Dziś w Sejmie jedna z najgorętszych debat politycznego sezonu. Posłowie zajmą się wnioskiem o referendum w sprawie ostatnich reform edukacyjnych. Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców, inicjator akcji, pod którą podpisało się blisko milion obywateli, chce zadać Polakom pięć pytań. Chodzi nie tylko o to, czy sześciolatki trafią obowiązkowo do szkół, ale także o dalszy los gimnazjów czy system nauki w liceum.
Poparcie dla tej inicjatywy wyraziła cała klubowa opozycja, a nawet pojedynczy posłowie z klubów koalicji rządzącej. Podpisy intelektualistów pod apelem o referendum zbiera Jarosław Gowin, do niedawna poseł PO.
Sejmowi zwolennicy referendum uważają, że nie można lekceważyć głosów miliona obywateli. Przy obecnej arytmetyce sejmowej projekt ma szanse zostać przegłosowany. Decyzja jednak dziś nie zapadnie, ponieważ marszałek Sejmu nie umieściła głosowania w porządku obrad.
Minister edukacji Krystyna Szumilas krytykuje tę inicjatywę i przekonuje, że wprowadziłaby ona w system edukacji chaos. Tyle że inicjatywa Rzecznika Praw Rodziców to odpowiedź na politykę oświatową, za którą od 2008 r. odpowiedzialna jest właśnie Szumilas, wcześniej wiceminister edukacji.
Głos w dyskusji zabrała też Najwyższa Izba Kontroli. Jej zdaniem szkoły nie są wystarczająco przygotowane do przyjęcia sześciolatków.
Inicjatorzy referendum protestują też przeciw systemowi kształcenia w liceach, który doprowadził do tego, że część uczniów liceum ukończy regularny kurs nauczania histori lub przedmiotów przyrodniczych na pierwszej klasie. Zmiany zostały skrytykowane przez licznych ekspertów. Konflikt z historykami, który wybuchł na kanwie tych zmian, musiał łagodzić prezydent.
Zmiany, które w referendum chcą wymusić obywatele, mogą oznaczać konieczność budowy nowego systemu szkolnictwa, modyfikacji programów nauczania i podręczników. Samorządy mogą też stracić wpływ na to, jak wygląda sieć szkolna.
"Sejm nie powinien ignorować sześciolatków"
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA