fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Nieoficjalny Rok Cyganów

Angelika Kuźniak - "Papusza" (Wydawnictwo Czarne)
materiały prasowe
Papuszę odkrył Jerzy Ficowski. Teraz dzięki zainteresowaniu poetką na nowo poznajemy jego twórczość – pisze Marcin Kube.
Dawno tyle się nie mówiło o kulturze Romów, co w ostatnich miesiącach.
W czerwcu ukazały się opowiadania Jacka Milewskiego „Chyba za nami nie traficie" (W.A.B.). Z reportażowym sznytem oddają życie współczesnych Cyganów. Potem wydawnictwo Czarne opublikowało znakomitą biografię Papuszy autorstwa reportażystki Angeliki Kuźniak. Zobacz galerię zdjęć
W tym tygodniu wyjdzie powieść „Dziewczynko, roznieć ogieniek" o Romach w Czechosłowacji. We wrześniu dzięki warszawskiej Niszy będzie można sięgnąć po pięknie wydane reedycje wierszy Papuszy i trzech „cygańskich" książek Jerzego Ficowskiego, wielkiego popularyzatora tej kultury. Ukoronowaniem będzie premiera filmu „Papusza" małżeństwa Krauzów.
Biografii Papuszy mogłoby powstać kilka, a każda zdecydowanie inna. Już metryka poetki stanowi zagadkę. Czy przyszła na świat w roku 1908, czy 1910? Lublin jako miejsce urodzenia także jest wątpliwy.
Zagadek jest więcej. Szczegółowo pisze o nich dr Magdalena Machowska z Krakowa w książce „Bronisława Wajs-Papusza. Między biografią a legendą" z 2011 roku. 15-letnia Papusza (w języku cygańskim to znaczy „lalka") została wydana za mąż za starszego o 10 lat mężczyznę. Ale czy on ją porzucił, czy ona miała dosyć jego wielotygodniowych zniknięć i zdrad, to już rzecz niejasna. Czy została porwana i poślubiona przez Dionizego Wajsa w wieku 16 czy 26 lat? Mnóstwo wątpliwości, rozbieżności i niedopowiedzeń powoduje, że każda próba biograficzna stanowi twórczą rekonstrukcję.
Jej historia jak w soczewce skupia problemy romskiej społeczności w XX w. Okupację niemiecką – najtragiczniejszy czas dla masowo mordowanych Cyganów – przetrwała ze swoją rodziną w wołyńskich lasach. Po wojnie Romowie byli nękani przez milicję i restrykcyjne prawo, które miało z nich uczynić „produktywnych" obywateli PRL. W rzeczywistości wyniszczyło ich zwyczaje i kulturę. Jako kobiecie i poetce było jej podwójnie ciężko w romskiej społeczności. Gdy stała się popularna, oskarżono ją o zdradę cygańskich tajemnic. Spotkała ją krytyka i upokorzenia. Próbowano też manipulować jej wizerunkiem – robić z niej przykład udanej edukacji komunistycznej. Dzięki Ficowskiemu i Tuwimowi została członkiem Związku Literatów Polskich, co zapewniło jej minimalny poziom życia i mieszkanie. Zmarła w 1987 r. w Inowrocławiu.
Ficowski poznał Papuszę w 1949 r., gdy jako 25-latek podróżował z taborami, robiąc notatki z myślą o „cygańskiej" powieści. W relacji 12-letniego wówczas Edwarda Dębickiego, krewnego Papuszy, a dziś znanego muzyka, Ficowski „zapisywał kartkę po kartce. I często palił papierosy. Gromadzili się wokół niego Cyganie i z szacunkiem przyglądali się jego pisaniu". Po latach Ficowski wyznał, że dołączył do Romów nie tylko z ciekawości. Szukał schronienia przed ścigającą go bezpieką. Chcieli zmusić do współpracy dawnego AK-owca, uczestnika powstania warszawskiego. Pierwotnie zamyślona powieść jednak nigdy nie powstała. „Beletrystyczną zachciankę" porzucił, gdy zrozumiał, że ma inne zadanie. Z etnograficzną pasją postanowił wydobyć cygańską kulturę z mroku, a powieść korzystająca z cygańskiego uroku wydała mu się czymś błahym. Nauczył się języka i tłumaczył ludową twórczość oraz pieśni utalentowanej Papuszy.
Reedycji książek zmarłego w 2006 r. Ficowskiego podjęło się warszawskie Wydawnictwo Nisza. – Zszokowało mnie, że od ponad 20 lat nie były wydawane – mówi Krystyna Bratkowska, założycielka Niszy. – „Cyganie na polskich drogach" ukazała się ostatni raz w 1986 r. Mało, że nie były wydawane, jeśli już się ukazywały, to w mizernej szacie graficznej.
W „Cyganach na polskich drogach" Ficowski nakreślił historię wędrownego ludu w Europie i ich losy na ziemiach Rzeczypospolitej. Opisał także podstawowe instytucje kultury i zwyczaje. Druga książka „Demony cudzego strachu" to znakomicie napisane wspomnienia i opowiadania z czasów, gdy wędrował z Cyganami. W jednym tomie z „Demonami..." ukaże się „Pod berłem króla pikowego", książka zgłębiająca tajniki wróżbiarskich zwyczajów.
Zaletą Ficowskiego – poza wspaniałym językiem – jest to, że pisze o wszystkim. Nawet o tym, co wpisuje się w negatywny stereotyp: o kradzieżach, przemocy, złym traktowaniu kobiet. – Ficowski nie pudruje, nie ukrywa niczego. On pogłębia problem, pozwala zrozumieć i nabrać sympatii – mówi Bratkowska.
Magdalena Machowska w swojej pracy pisze, że Ficowski „miał osobliwy stosunek do źródeł historycznych – potrzeba opowiedzenia o losach Cyganów łączyła się w jego pismach z literackimi metodami prezentacji, fascynacją kulturą cygańską i jej mitologizacją".
Jego pierwsze publikacje z lat 50. były kompromisem z władzą. Aby wydać swoje prace, musiał wpleść ideologiczne wątki – pochwałę edukacji i socjalizacji Romów, porzucenie koczowniczego trybu życia (w rzeczywistości władze zmuszały ich do tego przemocą). Czasem zarzuca mu się, że przedstawiał Papuszę jako nowoczesną, edukującą się Cygankę, która wybrała osiadłe życie. Historyjka jak z komunistycznej czytanki, daleka od prawdy. Z czasem, przy kolejnych wydaniach i książkach, socrealistyczno-edukacyjny rys znikał i szkody wyrządzone przez cenzurę zostały zminimalizowane.
Historia Papuszy, o której mówiono, że „składa pieśni z własnej głowy", na nowo stała się popularna. Inspiruje pisarzy i filmowców. W dobie mody na dzienniki i biografie uwaga skupia się przede wszystkim na jej dramatycznych losach, ale może poezją czytelnicy również się zainteresują. Na rehabilitację i ponowne odkrycie zasługuje też Ficowski. Poeta, tłumacz i prozaik, który odkrył cygańską artystkę, ma dzięki niej szansę, by zaistnieć na nowo.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA