fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Najtańsze studia są w Niemczech

Fotorzepa, Piotr Guzik PG Piotr Guzik
Jak wynika z badań porównawczych z 13 krajów świata najtańsze studia oferują Niemcy.
W badaniach finansowanych przez bank HSBC wzięto pod  uwagę nie tylko czesne ale i koszty wynajmu mieszkań oraz ceny podstawowych towarów i usług.
Przy obliczaniu czesnego posłużono się średnią z dziesięciu największych uniwersytetów danego kraju. Pierwsze miejsce czyli tam gdzie studia są najdroższe zajmuje Australia. Średni koszt rocznych studiów wynosi tam 38 516 dol. USA. Z tego 25 375  przypada na czesne, a 13 140 na koszty utrzymania.
Miejsce drugie zajmują USA. Wprawdzie płaci się tam tyle samo za studiowanie lecz życie jest tańsze i w sumie wystarczy na rok 35 705  dol. W Wielkiej Brytanii na rok studenckiego życia trzeba przeznaczyć równowartość 30 325 dolarów z czego prawie 20 tys. na czesne. Niecałe trzy tysiące dolarów mniej kosztują studia w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W Kanadzie trzeba mieć na rok 26 tys. W Singapurze dwa tysiące mniej. W Rosji można się kształcić za 9,4 tys. rocznie z czego dwie trzecie przypada na koszty utrzymania. Nieco tańsze są Taiwan i Hiszpania.
Ostatnie miejsce z kosztami 635 dol. z tytułu  czesnego oraz 5650 dol. na utrzymanie zajmują Niemcy. Jest to m.in. związane z tym, że niemal wszystkie landy niemieckie zniosły już opłaty czesnego co oznacza, że studenci uczą się za darmo i jedyną ich troską jest zapewnienie sobie odpowiednich warunków życia.
Nie dziwi więc, że na niemieckich uczelniach jest coraz więcej cudzoziemców, w tym także Polaków. Dwa lata temu niemieckie uczelnie ukończyło 392 tys. osób., 38,8 tys. z nich to cudzoziemcy. Polaków było 1578, w tym 1186 Polek.
Największą grupę studentów stanowili Turcy (10,7 proc.) i Chińczycy (9,6 proc.). Polacy plasują się na czwartym miejscu (3,7 proc., w liczbach absolutnych 9852), za Rosjanami (5,1 proc.). Na początku tego wieku w  Niemczech studiowało 14 tys. obcokrajowców.  W połowie pierwszej dekady było ich już 26 tysięcy.
Liczba ta ciągle rośnie, ku zadowoleniu zarówno niemieckich uczelni jak i władz państwowych, które mają nadzieję, że uda się w ten sposób uzupełnić braki kadrowe w niemieckim przemyśle. Stąd wynika przepis, że absolwenci niemieckich uczelni nie będący obywatelami UE mają prawo pracy w RFN.
Nie wybrałeś jeszcze studiów? Na tych kierunkach są jeszcze miejsca
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA