- Jestem zaskoczony wynikami egzaminów zawodowych. W poprzednich latach wynik pozytywny uzyskiwało ponad 80 proc. zdających.
- Analizowałem kazus cywilny, z którym zdający mieli problem. Okazał się łatwy – miał bardzo prostą strukturę. Problem wydaje mi się, że leżał gdzie indziej. Wymogi rynku bardziej pchają warszawskich aplikantów w stronę gospodarczą. Prawdopodobnie nie mają z prawem rodzinnym do czynienia.
- Trawa postępowanie, które ma wyjaśnić sprawę ”przecieku”. Mam ogólna wiedzę, na ten temat. Obserwuję jak nerwowo aplikanci zachowują się przed egzaminem - spekulują, wymyślają tematy. Taki stres ma na nich dobry wpływ – zmusza ich do myślenia. To, czy to przeciek, czy stres przedegzaminacyjny zbada prokuratura.
- Patrząc na poprzednie lata, nie możemy powiedzieć że źle kształcimy zdających. Średnia zdających wynosiła dotychczas bowiem ponad 80 %.
- Patrona poszukuje masa ludzi. Mamy nienormalne relacje demograficzne. 70% aplikantów to osoby nie mające 30 lat, często nie mają też 5 letniego doświadczenia.
- Liczba osób wchodzących do zawodu jest coraz większa. Jest ciężko, ale widzę duży potencjał dla tego rynku. Patrząc na ilość chętnych i tych którzy zdają uważam, że prestiż jest zachowany.
- 80 % dorosłej populacji w Niemczech korzysta z pomocy prawnika. U nas jest to 30 %. Polacy zgłaszają się do prawnika sytuacyjnie. Nie praktykuje się u nas profilaktyki prawnej. Jeśli zmieni się dynamika wzrostu gospodarczego, to może się okazać , że ci prawnicy dadzą sobie świetnie radę na rynku.
- Warto zauważyć, ze regularne korzystanie z usług prawnika jest tańsze a niżeli doraźne.
- Najlepsi zawsze się przebijają – ta zasada obowiązuje bez względu na czas i miejsce. Młodzi prawnicy, to jedna z najbardziej dzielnych grup zawodowych w Polsce.
Andrzej Zwara w #RZECZoPrawie