fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Zmiany w prawie oświatowym - kurator wybierze i odwoła dyrektora szkoły

Adobe Stock
Samorządom trudniej będzie zlikwidować placówkę i przeforsować swojego kandydata na dyrektora szkoły.

To kurator oświaty będzie miał decydujący głos przy wyborze dyrektorów szkół. W komisjach konkursowych będzie zasiadać nie jak dotychczas trzech, ale pięciu jego przedstawicieli. Liczba przedstawicieli samorządu pozostanie jednak taka sama – będzie ich trzech. Tak wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

– Zmiany prowadzą system oświaty ku centralizacji, przy pozostawieniu kosztów prowadzenia szkół po stronie samorządów – komentuje dr Iga Kazimierczyk z Fundacji „Przestrzeń dla edukacji".

Czytaj też:

Karny bat na dyrektorów szkół

W nowelizacji prawa oświatowego pojawi się też nowe uprawnienie dla organu nadzoru. Jeżeli dyrektor szkoły nie będzie realizował zaleceń kuratora oświaty, ten będzie mógł wystąpić do samorządu z wnioskiem o odwołanie dyrektora w czasie roku szkolnego bez wypowiedzenia. Kurator będzie też mógł złożyć wiążący wniosek do organu prowadzącego szkołę o zawieszenie dyrektora w pełnieniu obowiązków, jeszcze przed złożeniem wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, w sprawach związanych z zagrożeniem bezpieczeństwa uczniów.

Bat na niepokornych

– Nowe uprawnienia kuratorów to broń, która może spacyfikować niepokornych dyrektorów – ocenia Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP.

– Samorządom dużo trudniej będzie zlikwidować szkołę. Będzie to możliwe nie tylko, jeśli zamknięcie placówki nie ograniczy dostępności nauki, wychowania i opieki, ale wręcz polepszy warunki uczniom likwidowanej szkoły i nie pogorszy ich uczniom uczęszczającym do placówki, do której mieliby dołączyć nowi. Likwidacja ma także nie pogorszyć warunków dotarcia uczniów do szkoły i być uzasadniona zmianami demograficznymi.

Od 2016 r., by zlikwidować szkołę, konieczna jest pozytywna opinia kuratora oświaty. Niełatwo ją uzyskać. Na przykład w zeszłym roku mazowiecki kurator oświaty wydał aż 16 opinii negatywnych, a łódzki – 19. Nic dziwnego, że sprawy likwidacji szkół znajdują swój finał w sądzie.

Z orzecznictwa wynika zaś, że kuratorzy swoich kompetencji nadużywają. Odmawiając likwidacji, powołują się na politykę państwa czy subiektywne opinie lokalnej społeczności, a to niezgodne z prawem (sygn. akt: I SA/Wa 1484/19 i II SA/Wa 2462/19). Stanowisko kuratora w sprawie likwidacji szkoły lub placówki nie może naruszać samodzielności gminy w wykonywaniu jej własnych, obowiązkowych zadań publicznych w dziedzinie oświaty. Kurator powinien uwzględnić takie okoliczności, jak termin likwidacji szkoły, zapewnienie kontynuowania nauki czy zapewnienie dzieciom transportu. Obecnie prawo oświatowe nakłada na organ prowadzący szkołę w razie jej likwidacji jedynie ogólny obowiązek zapewnienia uczniom możliwości kontynuowania nauki w innej szkole publicznej. Nie chodzi zatem o gwarancję porównywalnych czy lepszych warunków kontynuowania nauki (sygn. akt: II SA/Wa 1240/20).

Kontrola treści

Nowelizacja ma także ograniczyć kompetencje dyrektorów szkół. Przed rozpoczęciem zajęć prowadzonych w szkole przez stowarzyszenia i inne organizacje pozarządowe w ich placówce dyrektor będzie miał obowiązek uzyskać pozytywną opinię kuratora oświaty. Będzie też musiał przedstawić rodzicom lub pełnoletniemu uczniowi pełną informację o celach i treściach realizowanego programu zajęć. Udział w takich zajęciach będzie wymagał pisemnej zgody rodziców lub pełnoletniego ucznia.

– Aby organizacja społeczna została wpuszczona do szkoły, trzeba będzie najpierw przejść trudną procedurę administracyjną. Większość dyrektorów, chcąc uniknąć kolejnych obowiązków, zrezygnuje więc z zajęć. Odbędzie się to ze szkodą dla uczniów, bo takie zajęcia były cenną lekcją patriotyzmu i zaangażowania społecznego – ocenia dr Iga Kazimierczyk.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Leszek Świętalski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP

Gmina będzie organem prowadzącym szkoły jedynie z nazwy. Nie wybierze dyrektora szkoły, a gdy się okaże, że uczęszcza do niej garstka dzieci, a koszty jej prowadzenia znacząco przekraczają wypłacaną przez rząd subwencję oświatową, nie będzie mogła zamknąć placówki. I teraz opinia kuratora w sprawie likwidacji szkoły jest dla samorządów wiążąca, ale to nie on ponosi odpowiedzialność finansową za jej prowadzenie. Po zmianach zamknięcie placówki będzie jeszcze trudniejsze.

Zgodnie z prawem prowadzenie szkół jest zadaniem własnym gminy. Ale jakie to zadanie własne, skoro o wszystkim decyduje rząd i kurator?! Rola samorządu sprowadza się zaś do roli płatnika.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA