fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory we Francji

#RZECZoPOLITYCE Darmas: Macron mniej przewidywalny niż Le Pen

rp.pl
Jedynie kataklizm by spowodował, że Marine Le Pen zostanie dziesiątym prezydentem Francji. Myślę, że dojdzie do zakulisowych rozmów między kandydatami a Emmanuelem Macron - mówił w programie #RZECZOPOLITYCE Marcin Darmas z Ośrodka Kultury Francuskiej na UW.

Specjalista mówił, że Marine Le Pen jest mniejszą niewiadomą, niż Emmanuel Macron, po którym nie wiadomo czego się spodziewać. - Obywatel Macron jest chyba jeszcze większą niewiadomą, niż pani Le Pen - powiedział Darmas.

Darmas twierdzi, że tylko kataklizm mógłby sprawić, żeby Le Pen wygrała w drugiej turze wyborów. Dlatego Francuzi zastanawiają się nad innymi kwestiami. - Kto będzie współpracował z Macronem, to pytanie będzie teraz zadawane sobie przez Francuzów, czy ma zaplecze polityczne - zauważał ekspert.

Gość mówił, że poglądy Macrona się zmieniały na przestrzeni lat. - Dziś mówi się, że Macron to finansista. Dziś rogaliki są jedzone z pewną trwogą - mówił Darmas.

Mimo, że Le Pen jest skazywana na porażkę, to może się coś wydarzyć, aby to się zmieniło. - Nie daj Bóg, jakieś wybuchy we Francji, ataki terrorystyczne, a druga wielka niewiadoma to frekwencja 7 maja - wskazywał Darmas. - Czy prawica będzie głosowała na Macron?

Według gościa po pierwszej turze zaczęły się ruchy w politycznych kuluarach. - Rozpoczął się owczy pęd. Prezydent i premier włączyli się do niego i między turami mówią na kogo głosować - oceniał Darmas.

- Jedynie kataklizm by spowodował, że Marine Le Pen zostanie dziesiątym prezydentem Francji. Myślę, że dojdzie do zakulisowych rozmów między kandydatami a Macron. Za chwilę są wybory parlamentarne i Macron musi się zastanowić co dalej - mówił Darmas.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA