Reklama

Prezydentura, nie partia. Bój o głosy Szymona Hołowni

Bez przyciągnięcia elektoratu Szymona Hołowni Rafał Trzaskowski nie ma co marzyć o pałacu. Ale wyborcy kandydata obywatelskiego nie są jednolitą grupą. Na to z kolei liczy PiS.
Prezydentura, nie partia. Bój o głosy Szymona Hołowni

Foto: Fotorzepa/ Piotr Guzik, Robert Gardziński

10 mln – tyle mniej więcej głosów musi zdobyć Rafał Trzaskowski, by zostać prezydentem. A to znaczy, że ponad 2,6 mln osób głosujących na Szymona Hołownię 28 czerwca musi znaleźć powód, by 12 lipca ponownie iść do urn.

Czy pójdą? Nie ma pewności, że tak będzie, nawet po wspólnym środowym „livestreamie” Szymona Hołowni i Rafała Trzaskowskiego. Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Ponadpartyjna prezydentura”.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama