fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Rafał Trzaskowski: Byłem już w TVP. Widziałem jak ta debata wygląda

Twitter/Trzaskowski2020
- Słyszę, że jest organizowany wiec w Końskich, wiec PiS-owski za publiczne pieniądze - powiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski.

Przed I turą wyborów prezydenckich odbyły się dwie debaty z udziałem wszystkich kandydatów na prezydenta. Obie debaty organizowała TVP.

W pierwszej debacie, 6 maja (przed wyborami zaplanowanymi na 10 maja, które nie odbyły się w tym terminie), wzięło udział 10 kandydatów - a kandydatką Koalicji Obywatelskiej była wówczas Małgorzata Kidawa-Błońska.

W drugiej debacie, 17 czerwca, wzięło udział 11 kandydatów - do dziesiątki uczestniczącej w debacie z 6 maja doszedł Waldemar Witkowski z Unii Pracy, a Kidawę-Błońską w roli kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta zastąpił Rafał Trzaskowski.

Debatę przed II turą wyborów prezydenckich chciały zorganizować wspólnie TVN, TVN24, Wirtualna Polska i Onet. Zaproszenie na taką debatę, która miała odbyć się 2 lipca, przyjął Rafał Trzaskowski. 1 lipca zaproszenie odrzucił jednak sztab prezydenta Andrzeja Dudy.

- Szkoda, że pan prezydent nie chce stanąć do debaty. Ja wielokrotnie apelowałem do pana prezydenta o odwagę, żeby nie organizować kolejnej ustawki, bo słyszę, że jest organizowany wiec w Końskich, wiec PiS-owski za publiczne pieniądze - komentował decyzję prezydenta jego rywal Rafał Trzaskowski.

- Już byłem w TVP. Widziałem jak ta debata wygląda. Pytania, które nie mają nic wspólnego z dzisiejszą rzeczywistością, z dzisiejszymi problemami Polek i Polaków - dodał prezydent Warszawy.

Trzaskowski zaapelował do Dudy, aby stanął do prawdziwej debaty. - Mam nadzieję, że ten pomysł, żeby kilka redakcji się wzajemnie porozumiało będzie się mógł ziścić i wtedy, że pan prezydent stanie do debaty, w której nie będzie znał wszystkich pytań przed debatą, do debaty, w której będzie można sobie zadawać pytania, do debaty która naprawdę będzie odnosić się do tych problemów najważniejszych, o których dzisiaj mówią Polki i Polacy, czyli przede wszystkim do kwestii walki o miejsca pracy, do bezpieczeństwa, do służby zdrowia, czy edukacji - mówił.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA