fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Była szefowa kampanii Dudy krytykuje jego konwencję

Fotorzepa/ Jakub Czermiński
„Statyczne ponad godzinne One Man Show” - tak internetową konwencję Andrzeja Dudy skomentowała Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, była szefowa jego kampanii.

Piątkowa konwencja Andrzeja Dudy odbyła się bez udziału publiczności, za pośrednictwem internet. - Będziecie państwo mieli możliwość rozliczenia mnie za ostatnie 5 lat. Proszę, abyście to zrobili, żebyście wzięli udział w tych wyborach, byście oddali głos i okazali mi wsparcie, bo ja chcę kontynuować to, co robiłem do tej pory, ale z pokorą poddam się państwa ocenie - mówił prezydent, prezentując swój program, w tym obiecując podwyżkę zasiłku dla bezrobotnych do 1300 zł i 1200 dodatku solidarnościowego, dla tych, którzy utracili pracę z powodu pandemii.

Dowiedz się więcej: 2600 zł dla bezrobotnego obiecuje prezydent 

Na Twitterze głos w sprawie wydarzenia zabrała Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, była szefowa kampanii prezydenta. Oceniła, że piątkowa konwencja to „niewykorzystana szansa” Andrzeja Dudy.

„Statyczne ponad godzinne One Man Show. Trudno utrzymać uwagę przy tak długim monologu bez przerw, bez klipów, z niekorzystnym oświetleniem” - zauważyła prawniczka.

Swój wpis Turczynowicz-Kieryłło zakończyła łacińską sentencją „Non sit diu prudenter”, która w wolnym tłumaczeniu oznacza „długo nie znaczy mądrze”.

Turczynowicz-Kieryłło w połowie marca zrezygnowała z funkcji szefowej kampanii Andrzeja Dudy. Wcześniejsza decyzja prezydenta o powierzeniu kampanii warszawskiej mecenas zaskoczyła wielu polityków PiS. – Doskonale w partii wiemy, co robić, gdy mamy zdolnego polityka i trzeba przećwiczyć go medialnie. Robimy go wiceministrem i najpierw wysyłamy do Telewizji Trwam, gdzie krzywdy mu nie zrobią. Potem idzie na polityczne sparingi do TVP, a w końcu TVN – opowiadał „Rzeczpospolitej” jeden z nich. – Pani mecenas takiego przeszkolenia nie przeszła i będzie zaliczać wpadkę za wpadką.

Turczynowicz-Kieryłło skupiała się dotąd na pracy w kancelarii. Zrobiło się też głośno po wybuchu afery KNF. Jej kancelaria wysłała sześć wniosków o usunięcie z „Gazety Wyborczej" i „Newsweeka" artykułów o związkach NBP z KNF. Zarzucano jej wówczas próbę cenzurowania mediów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA