fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Sondaż: Kto powinien być kandydatem opozycji na prezydenta?

Andrzej Duda nie ogłosił jeszcze, że będzie ubiegać się o reelekcję, ale zasygnalizował już, że "jest za młody, by wybierać się na emeryturę".
Fotorzepa/ Robert Gardziński
Żaden z potencjalnych wspólnych kandydatów opozycji na prezydenta nie uzyskuje wyraźnej przewagi nad innymi kandydatami - wynika z sondażu SW Research dla rp.pl. Najwięcej wskazań jako wspólny kandydat opozycji uzyskuje Donald Tusk, który zadeklarował już, że w wyborach prezydenckich nie wystartuje.

Jak dotąd gotowość startu w wyborach prezydenckich zgłosił jedynie lider PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, który jednak chciałby przeprowadzenia prawyborów w ramach Koalicji Obywatelskiej i PSL. Prawybory (nie wiadomo jednak w jakiej dokładnie formule) miałyby wyłonić wspólnego kandydata PSL-u i tworzonej przez PO Koalicji.

Platforma Obywatelska zapowiada z kolei przeprowadzenie prawyborów w obrębie samej Koalicji Obywatelskiej. Wydaje się, że po rezygnacji Tuska z ubiegania się o prezydenturę, największą szansę na nominację ma wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (w kampanii przed wyborami parlamentarnymi była przedstawiana jako kandydatka KO na premiera).

Konfederacja ma wyłonić swojego kandydata w powszechnych prawyborach, w których będzie mógł wziąć udział każdy, kto zarejestruje się na jednej z 16 konwencji regionalnych.

Z kolei Lewica miała początkowo ogłosić kandydata na początku listopada (spekulowało się, że będzie to albo lider Wiosny, Robert Biedroń, albo lider Razem, Adrian Zandberg), ale z ostatnich deklaracji polityków koalicji SLD, Wiosny i Razem wynika, że kandydata Lewicy na prezydenta poznamy w styczniu.

Andrzej Duda formalnie nie ogłosił jeszcze, że będzie ubiegał się o reelekcję, ale sygnalizował, że jest na to gotów.

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy o hipotetyczną sytuację, w której opozycja wystawiłaby w wyborach jednego kandydata na prezydenta. Sondaż przeprowadzono 5-6 listopada tuż przed, i tuż po ogłoszeniu przez Donalda Tuska decyzji o tym, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich.

Na pytanie "gdyby opozycja miała wystawić jednego kandydata na prezydenta, Pani/Pana zdaniem powinien/powinna być to...?" najwięcej, 29,6 proc. respondentów wybrało odpowiedź "Nie mam zdania".

Spośród przedstawionych do wyboru kandydatów najwięcej wskazań uzyskał Donald Tusk, którego - jak wspólnego kandydata opozycji w wyborach - wskazało 15,1 proc. respondentów.

13,7 proc. wskazań uzyskała Małgorzata Kidawa-Błońska.

12,4 proc. respondentów w roli wspólnego kandydata opozycji na prezydenta widziałoby Władysława Kosiniaka-Kamysza.

12 proc. uważa, że powinien być to inny kandydat, niż ci spośród których mogli wybierać respondenci.

11,6 proc. respondentów widzi w roli wspólnego kandydata opozycji na prezydenta Roberta Biedronia. Z kolei 5,5 proc. widziałoby w tej roli Adriana Zandberga.

- Częściej na Donalda Tuska wskazywali mężczyźni (17%), osoby w wieku 35-49 lat (18%), o wykształceniu zasadniczym zawodowym (22%), badani o dochodzie netto powyżej 5000 zł (23%) oraz ankietowani z miast od 200 do 499 tys. mieszkańców (20%). Małgorzatę Kidawę-Błońską częściej wskazywały kobiety (14%), badani powyżej 50 lat (16%), o wykształceniu wyższym (16%), ankietowani o dochodzie netto od 2001 do 3000 zł (18%) oraz osoby z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (19%) - komentuje wyniki badania Piotr Zimolzak z SW Research.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA