fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Politycy PiS o kandydaturze Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na premiera

Fotorzepa / Jerzy Dudek
Politycy PiS krytycznie odnoszą się do informacji, że Małgorzata Kidawa-Błońska w miejsce Grzegorza Schetyny wystartuje z pierwszego miejsca warszawskiej listy Koalicji Obywatelskiej i została kandydatką tego ugrupowania na szefa rządu. Zdaniem polityków rządzącej partii, to kopiowanie taktyki PiS sprzed czterech lat oraz ucieczka przewodniczącego PO przed wyborczym pojedynkiem z prezesem Prawa i Sprawiedliwości.

Koalicja Obywatelska zaprezentowała "jedynki" swoich list wyborczych w wyborach do Sejmu i kandydatów w wyborach do Senatu. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, wrocławskiej listy KO nie otwiera Małgorzata Kidawa-Błońska, lecz przewodniczący Platformy Grzegorz Schetyna. W miejsce Schetyny Kidawa-Błońska wystartuje z "jedynki" w Warszawie. Obecna wicemarszałek Sejmu została też kandydatką KO na premiera w przypadku wygranej tej formacji w wyborach.

Do zamiany miejsc na listach między Schetyną a Kidawą-Błońską odnieśli się politycy PiS.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski napisał na Twitterze, że Platforma od czterech lat domaga się od Prawa i Sprawiedliwości, by na czele rządu stanął prezes tej partii Jarosław Kaczyński, a sama "na przyszłego/niedoszłego" premiera wystawia, zamiast przewodniczącego PO, Małgorzatę Kidawę-Błońską. "Uwielbiam tę ich konsekwencję i wiarygodność" - stwierdził Karczewski.

Z kolei sekretarz Kolegium do Spraw Służb Specjalnych poseł Maciej Wąsik stwierdził, iż od dawna wiedział, że Grzegorz Schetyna nie nadaje się na premiera. "Ale Platforma dowiedziała się dopiero dzisiaj" - ocenił. Według niego, Małgorzata Kidawa-Błońska jest słabym kandydatem na szefową rządu, a PO "dowie się o tym" w dniu wyborów parlamentarnych.

Według rzecznika warszawskiego PiS-u Błażeja Pobożego, ruch Platformy to "nieudolna próba powtórzenia taktyki wyborczej PiS sprzed czterech lat", gdy kandydatką na premiera została Beata Szydło oraz "katastrofa w wymiarze wizerunkowym". Zdaniem Pobożego, eksperci od marketingu politycznego "będą dziś mieli używanie".

Poboży napisał na Twitterze, że Grzegorz Schetyna ucieka z Warszawy przed konfrontacją z Jarosławem Kaczyńskim. Według stołecznego radnego, Schetyna krytykował PiS za fakt, że Kaczyński kieruje partią "z tylnego siedzenia", dlatego sam postanowił "wejść do bagażnika". "Logiczne" - ironizował Poboży.

Polityk PiS spytał, czy wobec zamiany miejsc na listach między Schetyną a Kidawą-Błońską PO-KO ponownie zbierze podpisy pod listą do Sejmu. "Wyborcy, którzy złożyli podpis na kartach poparcia komitetu zwłaszcza we Wrocławiu i Warszawie mają prawo czuć się poważnie oszukani" - ocenił Poboży.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA