fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Oficjalnie: PSL i Kukiz'15 wystartują wspólnie

Fotorzepa / Jerzy Dudek
Polskie Stronnictwo Ludowe i Kukiz'15 ogłosiły podpisanie porozumienia programowego i wspólny start w wyborach parlamentarnych pod szyldem PSL. - Gdybyśmy się chcieli zapakować do Sejmu, to Paweł Kukiz pewnie byłby na liście PiS-u, my byśmy byli na listach Platformy, ale to nie o to chodzi. Chodzi o wspólne działanie, o zmiany w Polsce, o zmiany na lepsze - mówił prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Paweł Kukiz zadeklarował, że będzie dążył do nadania Polsce charakteru państwa demokratycznego.

O wspólnych planach wyborczych poinformowali na konferencji prasowej prezes ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz i szef Kukiz'15 Paweł Kukiz.

Liderzy PSL i Kukiz'15 podpisali porozumienie programowe oparte, jak mówili, na programie zawartym w trzech pakietach: obywatelskim, gospodarczym i antykorupcyjnym. Wśród wspólnych postulatów obu formacji znalazły się m.in. wprowadzenie głosowania przez internet, mieszanego systemu wyborczego, możliwości odwołania posła oraz powszechnych wyborów Prokuratora Generalnego.

W sferze gospodarczej PSL i Kukiz'15 opowiadają się za emeryturą bez podatku, deregulacją gospodarki oraz wprowadzeniem ulgi podatkowej na odnawialne źródła energii.

Pakiet antykorupcyjny przewiduje m.in. zaostrzenie ustawy antylobbingowej, wzmocnienie kontroli wewnętrznej w administracji, a także wyeliminowanie z życia publicznego polityków skazanych za korupcję.

Prezes ludowców mówił, że celem PSL i Kukiz'15 jest budowa racjonalnego centrum. Dodał, że nie chce, by Polacy byli skazani na mniejsze zło i byli statystami w wojnie między PO a PiS. – Nie może być tak, że Polacy muszą wybierać między starą prawicą a nową lewicą. Tworzymy umiarkowane centrum pomimo różnic, które były czasem bardzo widoczne - zadeklarował.

Paweł Kukiz przyznał, że jego formacja - która nie jest partią i nie pobierała subwencji budżetowej dla partii - bez pieniędzy i struktur nie byłaby w stanie nic zrobić. Lider Kukiz'15 podkreślił, że celem współpracy z PSL jest doprowadzenie do powstania w Polsce opcji centrowej, która "skończy z partyjniactwem" i doprowadzi do budowy prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, w którym liczy się przede wszystkim przyzwoitość.

"Łączymy siły, żeby zjednoczyć Polskę"

- Koalicja Polska staje się faktem. Nie idziemy drogą na skróty - stwierdził Kosiniak-Kamysz. - Łączymy siły po to, żeby zrealizować naczelne zadanie - zjednoczyć Polskę, zjednoczyć Polaków, zbudować mosty porozumienia - mówił.

- Łączymy siły po to, żeby wprowadzić pakiet obywatelski, żeby była pełna demokracja wyboru, wolność wyboru, żeby było normalnie przed każdymi wyborami, a nie takie dziwne zamieszanie - dodał.

"Pracujący muszą być docenieni"

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że PSL i Kukiz'15 chcą "docenić ludzi pracy" i temu mają służyć postulaty "Pakietu gospodarczego" nowych partnerów.

- Pakiet gospodarczy jest dla ludzi pracy, dla ciężko pracujących, którzy składają się dzisiaj na 500 plus, którzy płacą podatki. To jest 65 proc. naszych rodaków. Oni w kolejnej kadencji muszą być docenieni. Samozatrudnieni, prowadzący działalność gospodarczą, muszą mieć dobrowolny ZUS. Musi być emerytura wyższa, czyli (trzeba - red.) wprowadzić emeryturę bez podatku - oświadczył prezes PSL.

Krajowa konwencja wyborcza PSL ma się odbyć 17 sierpnia w Płocku. Wtedy ludowcy mają zatwierdzić ostateczny kształt list wyborczych oraz zaprezentować liderów w poszczególnych okręgach. - Później, na kolejnych konwencjach, będziemy prezentować szczegóły programu - zadeklarował Kosiniak-Kamysz.

Kukiz: Dla prezesa PSL priorytetem jest dobro wspólne

Paweł Kukiz oświadczył, że postulaty, które uzgodnił z PSL, są "absolutnie antysystemowe". Polityk był pytany o swe wcześniejsze, krytyczne wypowiedzi pod adresem PSL. W przeszłości Kukiz zarzucał ludowcom partyjniactwo. W czwartek powiedział, że kiedy szedł do Sejmu, wszystkie partie były dla niego systemowe.

- To nie jest tak, że myśmy zawarli to porozumienie tuż przed wyborami. Do podpisania tego porozumienia doszło przede wszystkim dlatego, że miałem okazję poznać pana prezesa, bo sąsiadowaliśmy praktycznie przez ścianę. I kiedy ja, wewnętrznie, przekonałem się (...), kiedy zobaczyłem, że na czele tej partii stoi człowiek przyzwoity, człowiek dobry i człowiek, dla którego priorytetem jest dobro wspólne, interes Rzeczypospolitej, to się nie wahałem ani chwili - powiedział Kukiz.

- Bez względu na to, co będziecie mówić w mediach, bez względu na to, jakie będą ludzie pisali teorie, jestem w tej chwili tak pewny siebie, tak pewny swoich idei, tak pewny prawdy, do której dążę i że odniesiemy, prędzej czy później, zwycięstwo i doprowadzimy do społeczeństwa obywatelskiego, że nie pohamuje mnie to przy dalszym dążeniu do nadania Polsce charakteru państwa demokratycznego - zadeklarował.

Kukiz: Muszę dopilnować, żeby obywatele odzyskali państwo

Paweł Kukiz powiedział też, że nie ma dla niego znaczenia, ilu członków jego formacji znajdzie się na listach wyborczych PSL. Zapewnił, że zawarł porozumienie z ludowcami i przyszedł na konferencję prasową nie po to, by wprowadzać posłów, lecz by jego postulaty miały szansę być zrealizowane.

- Daję najświętsze słowo honoru, że gdybym miał taką możliwość i nie musiał w tym "Mordorze" uczestniczyć, to ja bym Panu Bogu dziękował - mówił. Dodał, że w 2015 r. obiecał obywatelom, że zrealizuje swe postulaty. - Niestety, ubolewam, muszę być w środku. Naprawdę mówię to z wielkim bólem. Muszę tu być, żeby dopilnować, żeby obywatele odzyskali państwo - podkreślił, odnosząc się do swej obecności w parlamencie.

Dopytywany o swe motywacje Paweł Kukiz zaznaczył, że nie jest w polityce dla pieniędzy, bo tyle, ile w Sejmie przez miesiąc, zarabia podczas jednego koncertu.

- Jeżeli państwo uważają, że to porozumienie jest wynikiem stania pod ścianą, to powiem jedno: moim marzeniem jest, żeby wszystkie partie polityczne stanęły pod ścianą i podpisały takie porozumienie, bo wtedy jest szansa na to, że - jak kiedyś śpiewał Jacek Kaczmarski - "mury runą" - powiedział Paweł Kukiz.

- Gdybyśmy się chcieli zapakować do Sejmu, to Paweł Kukiz pewnie byłby na liście PiS-u, my byśmy byli na listach Platformy, ale to nie o to chodzi. Chodzi o wspólne działanie, o zmiany w Polsce, o zmiany na lepsze - dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.

Paweł Kukiz zadeklarował, że przez najbliższe cztery lata będzie do Warszawy przyjeżdżał na głosowania, a pozostały czas przeznaczy na jeżdżenie po Polsce, by "edukować naród" w kwestiach obywatelskich, czego, jego zdaniem, nie chcą robić politycy ani media. - Podobnie jak kiedyś kapłani egipscy nie edukowali ludzi w zakresie astronomii, tylko mówili, że oni wiedzą kiedy Słońce zajdzie, i w ten sposób czesali ich z kasy - mówił. Kosiniak-Kamysz dodał, że "niesienie kaganka oświaty" było elementem leżącym u podstaw powstania ruchu ludowego.

Kukiz zaznaczył, że jeżeli w wyborach jedna partia uzyska pełnię władzy, to siedzenie w Sejmie jest traceniem czasu i nie ma większego sensu. Kukiz i Kosiniak-Kamysz przyznali, że w mijającej kadencji Sejm, w którym większość ma PiS, przegłosował po jednym projekcie ustawy każdego z ich dwóch ugrupowań. - Wszystko, co niepisowskie, jest wyrzucane do kosza - mówił Kukiz. - Jeśli partia o takiej konstrukcji i mentalności jak PiS ma 232 posłów, to cała reszta (Sejmu - red.) już się w ogóle nie liczy - dodał.

Sawicki: To będzie komitet wyborczy PSL

Ponieważ Kukiz'15 nie jest partią, nie może utworzyć koalicji z PSL. Kandydaci ruchu będą na listach firmowanych szyldem ludowców. - Wszystkim partnerom, z którymi rozmawiamy i którzy będą na listach PSL od samego początku tłumaczyliśmy, że to będzie komitet wyborczy Polskiego Stronnictwa Ludowego - mówił w czwartek w radiowej Jedynce były minister rolnictwa, poseł PSL-KP Marek Sawicki.

Sawicki zadeklarował, że na listach PSL - Koalicji Polskiej będą także reprezentanci Unii Europejskich Demokratów, Stronnictwa Demokratycznego oraz przedstawiciele Regionalnej Partii Ślązaków, stowarzyszeń regionalnych, samorządowcy, a także aktywiści Związku Młodzieży Wiejskiej. Sawicki liczył też na wsparcie OPZZ.

Postulaty Pawła Kukiza

Odnosząc się do rozmów koalicyjnych Paweł Kukiz zapowiadał 3 sierpnia, że jego formacja jest gotowa na wspólny start z każdym, kto "w tej kretyńskiej, partyjnej ordynacji" ma największe szansę na przekroczenie progu wyborczego i wpisze do programu postulaty ruchu Kukiza.

W tym kontekście wymienił m.in. nadanie biernego prawa wyborczego w wyborach do Sejmu wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej poprzez zmianę ordynacji na model mieszany, by można było ubiegać się o miejsce w izbie niższej parlamentu bez konieczności znalezienia się na liście partyjnej oraz zmianę przepisów o referendum, by Sejm musiał uznać wyniki plebiscytu, jeśli zebranych zostanie milion podpisów, a w referendum zagłosuje 30 proc. uprawnionych.

Paweł Kukiz umieścił na liście priorytetów swej formacji także wprowadzenie głosowania elektronicznego, podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł oraz wprowadzenie ustawy antykorupcyjnej.

Wyborcze kroki opozycji

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego prezes PSL zapowiadał, że jego formacja nie będzie w szerokiej koalicji opozycji, jeśli obok m.in. Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej znajdą się w niej partie lewicowe, jak SLD czy Wiosna.

PO, Nowoczesna i Inicjatywa Polska utworzyły Koalicję Obywatelską, a SLD, Wiosna i Razem startują wspólnie jako Lewica.

Według prezesa ludowców, PSL ma być nowym, umiarkowanym centrum.

W ostatnich sondażach ludowcy zwykle balansują na granicy progu wyborczego. Politycy PSL zapowiadali, że ich celem w wyborach jest dwucyfrowy wynik.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA