fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory do PE

Gwiazdowski: Politykom brakuje odwagi

tv.rp.pl
- Mogliśmy zarobić o wiele więcej, mogliśmy zrobić o wiele więcej przez te 30 lat. A nie zarobiliśmy i nie zrobiliśmy, bo politycy nie słuchają, jak słuchają to nie rozumieją, a jak rozumieją, to nie mają odwagi, by cokolwiek zrobić. Tego braku odwagi zupełnie skądinąd nie rozumiem - mówił w rozmowie z Onetem Robert Gwiazdowski pytany o to, dlaczego tworzy ruch Polska Fair Play i angażuje się w politykę.

- Złość we mnie narastała. Wkurzony jestem - stwierdził w rozmowie z Onetem Gwiazdowski.

Ekonomista przyznał, że "jest o wiele, wiele lepiej niż było 30 lat temu". - Ale równocześnie jest tak, że nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Popełniamy błąd za błędem - dodał od razu.

Gwiazdowski przyznał, że na kampanię wyborczą ma mało pieniędzy, ale "liczy na efekt kuli śniegowej". - Nie bez powodu podjęliśmy decyzję stworzenia tego projektu bardzo szybko. Wybory do europarlamentu to najtańsze wybory. Przy okazji tych wyborów chcę spróbować zbudować brand, żeby zaistnieć. Póki co jest próba ignorowania nowych pomysłów. Jak nam się uda w tych wyborach, to dalej nie będzie to już możliwe. Nie będzie nas można już ignorować - stwierdził. - Liczymy na dopływ pieniędzy. Będziemy robić zbiórki w internecie. Po drugie liczę, że w końcu przedsiębiorcy się ruszą - wyjaśnił.

Ekonomista przyznał też, że na razie w jego ruchu nie ma też żadnych "dużych nazwisk".

Mówiąc o swoich poglądach Gwiazdowski podkreślił, że jego zdaniem Polska nie powinna wchodzić do strefy euro ponieważ "posiadanie wspólnej waluty w obszarach zróżnicowanych ekonomicznie jest wadą, a nie zaletą". - Wiec niech sobie robią tę „szybszą Europę”. Jak się chce płynąc łódką dogonić tę przed nami, to nie można się tak samo ustawiać do wiatru - wyjaśnił.

Gwiazdowski zapewnił też, że nie likwidowałby 500plus, bo choć mówił, iż "woli obniżyć koszty pracy niż dawać 500+",  "ale mówił też, że wolę 500+ niż nie robić niczego". Jednocześnie stwierdził, że rozszerzenie tego świadczenia na pierwsze dziecko, co zapowiedział PiS, "sens ma już średni i to jest oczywiście przekupstwo". Ale wypomniał też Platformie, że to ona pierwsza wysunęła taki postulat.

Ekonomista podkreślił też, że podniósłby wynagrodzenia osobom zajmującym stanowiska w rządzie, choć zredukowałby liczbę wiceministrów.

Na pytanie o to, co zrobiłby z TVP, Gwiazdowski odparł, że "sprywatyzowałby ją".

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA