fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Syria: Brytyjka z "kobiecej" jednostki Kurdów nie żyje

AFP
Anna Campbell, obywatelka Wielkiej Brytanii walcząca w szeregach kurdyjskiej milicji, złożonej wyłącznie z kobiet, zginęła 15 marca w Syrii w wyniku ataku tureckiego lotnictwa - podaje "The Independent". Turcja prowadzi w Syrii operację "Gałązka oliwna" wymierzoną w kurdyjskie formacje zbrojne.

Turcja utrzymuje, że operacja prowadzona przez jej wojska w Syrii, w regionie Afrin, to operacja o charakterze antyterrorystycznym, a kurdyjskie Powszechne Jednostki Ochrony (YPG) to zbrojne ramię zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu. Tymczasem USA traktują YPG jako sojuszników w walce z Daesh - Kurdowie brali udział m.in. w wyzwalaniu Ar-Rakki, nieformalnej stolicy samozwańczego kalifatu, tzw. Państwa Islamskiego.

Ojciec 26-letniej Campbell wspominał córkę jako osobę "niezwykle odważną, zdeterminowaną i oddaną sprawie".

Campbell jest pierwszą Brytyjką walczącą w szeregach ochotniczych jednostek stawiających opór Daesh, która zginęła w Syrii (Brytyjczyków walczących z Daesh w Syrii zginęło łącznie ośmiu).

Campbell pochodziła z Lewes, w Sussex Wschodnim. Brytyjka miała błagać swoich kurdyjskich przywódców, aby wysłali ją na front walk z Turkami w rejonie Afrin.

Ojciec kobiety mówi, że walczyła ona o lepszy świat.

- Patrząc wstecz myślę, że mogłem zrobić więcej, by zniechęcić ją do wyjazdu do Syrii, ale wiedziałem też, że nigdy by mi nie wybaczyła, gdybym ją przed tym powstrzymał - dodał mężczyzna.

Mark Campbell uważa, że jego córka miała "więcej człowieczeństwa w swoim małym palcu niż cała społeczność międzynarodowa".

Campbell walczyła w szeregach YPG od maja 2017 roku.

W północnej Syrii walczy obecnie ok. 50 tys. bojowników kurdyjskich tworzących YPG. W ramach tej formacji istnieje złożona wyłącznie z kobiet brygada (YPJ), do której należała Campbell.

Źródło: The Independent
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA