fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

JSW próbuje stanąć na nogi

materiały prasowe
Pogrążony w kłopotach producent węgla dla hut stali chce utrzymać poziom wydobycia, ale zetnie część inwestycji. Potrzebuje też finansowego wsparcia.

– Mamy problemy i dajemy gwarancję, że je przezwyciężymy. W trudnym okresie niezbędne jest wsparcie Polskiego Funduszu Rozwoju w ramach tarczy antykryzysowej – deklaruje Włodzimierz Hereźniak, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Największy w Unii Europejskiej producent węgla koksowego, używanego do produkcji stali, popadł w kłopoty ze względu na potężny spadek cen surowca, zmniejszenie zamówień ze strony branży stalowej, a także konieczność tymczasowego zatrzymania części kopalń z powodu dużej liczby zakażeń koronawirusem wśród górników.

Według zarządu JSW sytuacja się stabilizuje. – Kopalnie już normalnie pracują i realizują plany produkcyjne przygotowane jeszcze przed wybuchem pandemii. Od lipca zarówno wykonane prace przygotowawcze w kopalniach, jak i wydobycie węgla są zgodne z naszymi założeniami – zapewnia Hereźniak. Zauważa, że w Chinach produkcja stali szybko odbiła, co pozwoliło JSW rozpocząć tam sprzedaż koksu. – Jestem optymistą i zakładam, że do końca roku sprzedamy zapasy koksu i radykalnie zredukujemy zapasy węgla koksowego. Trwa odbudowa gospodarki światowej, a my jesteśmy przygotowani, aby czerpać z tego korzyści – kwituje prezes.

Jednak na razie spółka potrzebuje finansowego wsparcia. Dlatego zawnioskowała do PFR o 1,7 mld zł pożyczki. Czeka na decyzję w tej sprawie. – Jesteśmy wiarygodni, zawsze spłacamy nasze zobowiązania, nigdy nie korzystaliśmy z jakichkolwiek darowanych pieniędzy. Każda pożyczka dla JSW to bardzo dobry interes dla pożyczkodawcy i gospodarki – przekonuje Hereźniak.

Pomimo problemów finansowych zarząd nie rozmawia z załogą o zmniejszeniu wynagrodzeń. Tnie za to inne wydatki. – Nie rezygnujemy z kluczowych inwestycji, dzięki czemu żadna ze ścian wydobywczych na przyszły rok nie jest zagrożona. Jednak część planowanych w 2020 r. nakładów inwestycyjnych, po przeprowadzonej weryfikacji, zoptymalizowano lub przeniesiono na czas po ustąpieniu efektów pandemii i poprawie sytuacji finansowej spółki – zapowiada Hereźniak. Spółka korzysta też z pieniędzy odłożonych w czasie koniunktury w specjalnym fundusz stabilizacyjnym.

W I półroczu JSW wydobyła o 1,23 mln ton węgla mniej, niż zakładała przed pandemią. Od lipca praca w kopalniach JSW wróciła już do normy. Zarząd chciałby, by w tym roku – pomimo problemów – wynik produkcyjny nie był gorszy od zeszłorocznego. W całym 2019 r. spółka wydobyła 14,8 mln ton węgla. Z tego 10,2 mln ton to był surowiec koksowy, a reszta – energetyczny.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA