fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Peta skarży w imieniu prosiąt kastrację bez znieczulenia

Adobe Stock
Organizacja obrony praw zwierząt Peta chce przejść do historii, rewolucjonizując prawo. Chodzi o kastrację prosiąt bez znieczulenia.

W imieniu prosiąt organizacja obrony praw zwierząt Peta wniosła skargę do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.

– W imieniu wszystkich samców prosiąt, które kastrowane są bez znieczulenia, domagamy się prawa do bezbolesnych zabiegów – powiedział adwokat organizacji Christian Arleth po złożeniu skargi we wtorek w Karlsruhe. Po raz pierwszy w niemieckiej historii prawa prosięta pojawiają się przed najwyższym niemieckim sądem w roli skarżącego.

– Naszym celem jest stworzenie precedensu, który pomoże zwierzętom w uzyskaniu podstawowych praw – zaznaczył prawnik.

Ekspert w dziedzinie prawa państwowego Ralf Mueller-Terpitz uważa akcje Peta za marketingowy gag.

Polityk Zielonych, była minister rolnictwa Renate Kuenast uważa natomiast, że jest to jedyna szansa na poprawienie sytuacji zwierząt.

Skarga obrońców praw zwierząt skierowana jest przeciwko wydłużeniu terminu, kiedy hodowcy zobowiązani będą do stosowania znieczulenia przy kastracji prosiąt.

Kto może skarżyć?

– Jest to sprzeczne z ustawą o ochronie zwierząt, z państwowym celem ochrony zwierząt i do dyspozycji są tańsze alternatywy – wyliczał mecenas Arleth. – Zwierzęta muszą mieć możliwość domagania się swoich praw, bo na papierze są one nic nie warte. Adwokat obrońców praw zwierząt widzi szanse na sukces skargi, konstytucja RFN nie określa bezpośrednio, kto może być skarżącym, a mogą być to np. osoby prawne jak spółki akcyjne.

Akcja złożenia Skargi do Trybunału w Karlsruhe odbyła się w asyście 10 działaczy przebranych za świnię, koguta i wieloryba. Nie było tam jednak nikogo z grona bezpośrednio zainteresowano podmiotów, czyli prosiąt. – Przywiezienie ich tutaj byłoby dalszą formą zadawania mi bólu – wyjaśniła jedna z działaczek.

Ekspert w dziedzinie prawa państwowego Ralf Mueller-Terpitz uważa, że skarga taka jest niezasadna, ponieważ odnosi się do naruszenia praw podstawowych, które jednak "bezsprzecznie przysługują tylko ludziom". – Moim zdaniem to akcja marketingowa – powiedział wykładowca prawa w Mannheimie, dodając, że nie może sobie wyobrazić, żeby najwyższy niemiecki sąd objął prawami podstawowymi także zwierzęta.

"Interes ekonomiczny ponad ochroną zwierząt"

Ze względu na plakatywność tej akcji Peta będzie domagała się wydania orzeczenia, by doprowadzić do dyskusji w społeczeństwie nt. ochrony praw zwierząt.

Renate Kuenast natomiast uważa, że ta skarga konstytucyjna jest czymś pozytywnym. Ochrona zwierząt jest jednym z celów, jakie wyznaczyło sobie państwo, lecz rząd Niemiec interesy ekonomiczne przekłada ponad ochronę zwierząt i blokuje wszelki postęp. Jedyną możliwością zmiany sytuacji jest wejście na drogę prawną – oświadczyła Kuenast, będąca rzeczniczką Zielonych ds. polityki ochrony zwierząt.

Młode męskie prosiaki są kastrowane, aby w dalszej hodowli w ich organiźmie nie rozwinął się typowy „zapach knura", który może pojawić się przy obróbce termicznej mięsa. Niemiecka ustawa o ochronie zwierząt nakazuje, by u kręgowców wszelkie bolesne zabiegi wykonywane były ze znieczuleniem. Dopuszcza ona jednak wyjątki jak ten, że prosięta do siódmego dnia życia mogą być kastrowane bez znieczulenia. W roku 2013 Bundestag uchwalił kres tej praktyki, z przejściowym terminem do końca roku 2018. Tuż przed upływem tej daty Bundestag wydłużył okres przejściowy o dalsze dwa lata, do końca 2020.

Źródło: DW
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA