fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Apel do Zbigniewa Ziobry ws. dekomunizacji nazw ulic

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Z prośbą o niedopuszczenie do powrotu komunistycznego nazewnictwa ulic w Warszawie zwróciło się do Zbigniewa Ziobry Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie. Kombatanci odnoszą się w nim do decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego - informuje portal Onet.pl.

Przypomnijmy, iż na początku grudnia warszawski ratusz wygrał z wojewodą mazowieckim 44 sprawy o dekomunizację stołecznych ulic przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Oznacza to, że powinny wrócić stare nazwy.

Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie wystosowało w tej sprawie list do ministra Zbigniewa Ziobry.

Oczekujemy, że Pan Minister poprzez doprowadzenie do odpowiednich zmian prawnych udaremni próby wprowadzenia symboli komunistycznych w sferę publiczną, a sprawcy tych prób staną przed polskimi sądami, a nie skomunizowanym sądami" – napisali w liście przedstawiciele POKiN.

Pod listem podpisali się przewodniczący Porozumienia Krzysztof Bzdyl i sekretarz Edward Wilhelm Jankowski. Pismo zostało przekazane do wiadomości: premiera Mateusza Morawieckiego, szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Józefa Kasprzyka i prezesa IPN Jarosława Szarka.

W liście reprezentanci organizacji kombatanckich piszą, że ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego z 1 kwietnia 2016 r. była na tyle niedoskonała, że pozwalała samorządom na zaskarżanie decyzji wojewody do sądów administracyjnych, które je często anulowały i tak właśnie stało się w Warszawie.

"Minęło 29 lat od tzw. upadku komuny i odzyskania niepodległości. Widzimy jednak, że zamiast tego, żeby hańbiące Polskę relikty komunizmu znikały, to pojawiają się one na nowo na podstawie decyzji sądów i samorządów. Jako kombatanci i weterani walk o Niepodległą Polskę jesteśmy tymi faktami oburzeni" – napisali reprezentanci POKiN.

Jego autorzy uważają, że "gdyby Naczelny Sąd Administracyjny kierował się duchem prawa i zasadami prawa słusznego, to oczywiście nigdy by nie uchylił zarządzenia wojewody mazowieckiego", ponieważ jednak "kieruje się tylko na oślep paragrafami i rewolucyjną czujnością, to wyraził zgodę na powrót symboli komunistycznego zniewolenia". Przypomnieli, że zarówno konstytucja jak i kodeks karny zakazują propagowania komunizmu.

Źródło: onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA