fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Rada Warszawy zmieni uchwałę w sprawie sprzedaży alkoholu

www.sxc.hu
Jeszcze przed wakacjami Rada Warszawy zmieni uchwałę w sprawie sprzedaży alkoholu powyżej 4,5 procent. To wynik lobbingu czy realizmu gospodarczego?

Intencją dwóch uchwał z 25 czerwca 2016 roku była poprawa bezpieczeństwa, ale w praktyce nie rozwiązały one problemu zakłócania porządku publicznego przed sklepami alkoholowymi 24 h. Skargi mieszkańców dotyczyły przede wszystkim tych sklepów. Nadal one istnieją, natomiast powstała groźba, że spożywcze ze stoiskami alkoholowymi zostaną zlikwidowane.

– Popełniliśmy błąd, który należy naprawić. Jedynym instrumentem, który może rozwiązać ten problem, jest nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi – mówi Piotr Mazurek, przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Warszawy.

Projekt tej ustawy, przygotowany przez posłów PO i zaostrzający przepisy, został odrzucony po pierwszym czytaniu.

Po sygnałach o zagrożeniu egzystencji sieci sklepów spożywczych, m.in. TOP Market czy Carrefour, zorganizowano trzy debaty w ramach okrągłego stołu. Następnie w grupie roboczej opracowano projekt nowej uchwały uwzględniającej niektóre sugestie handlowców. Z propozycji wynika, że nastąpi powrót do punktu wyjścia. Po pierwsze, zmieni się odległość od sklepu do „wrażliwej" placówki z obecnych 100 m do 50 m. Od stycznia 2019 roku będzie to odległość 75 m. Tym samym handlowcy zyskają czas na podjęcie decyzji i ewentualne zmiany swej lokalizacji. Zmieni się też sposób liczenia odległości. Nastąpi powrót pomiaru od wejścia do wejścia po linii prostej, zgodnie z przepisami o ruchu drogowym.

Z listy „wrażliwych" placówek znikną żłobki, kluby dziecięce, przedszkola, poradnie psychiczno-pedagogiczne i szkoły dla dorosłych. Uznano, że w trzech pierwszych przypadkach dzieci pozostają pod opieką dorosłych. Do kolejnych placówek uczęszczają dorośli. Kto miałby sprawować opiekę nad nimi?

Liczba punktów sprzedaży alkoholu powyżej 4,5 procent i jego spożycia w miejscu wyniesie 2400, natomiast ze spożyciem poza miejscem sprzedaży od 2017 roku – 2900.

– Uważam, że nie do końca przegraliśmy. Wywołaliśmy dużą debatę na ten temat. Jestem zwolennikiem wpływu miasta na godziny otwarcia i lokalizacji sklepów z alkoholem. Czy na jednej ulicy musi funkcjonować pięć czy sześć sklepów 24 h? Potem policja ma wiele zgłoszeń o naruszeniu ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Na posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego będę apelował, opierając się na przepisach ustawy o wychowaniu w trzeźwości, że jeśli w ciągu sześciu miesięcy wystąpi dwukrotne zgłoszone policji zakłócenie porządku publicznego, będzie można cofnąć zezwolenie. Do tej pory w skali Polski cofnięto w ciągu kilku lat zaledwie kilka zezwoleń, ponieważ sądy uznawały materiał dowodowy za niezbyt precyzyjny – powiedział Mazurek.

Zdaniem Wojciecha Bońkowskiego, reprezentanta Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów Wina, postulaty handlowców zmierzały do tego, aby karać tych, którzy łamią prawo.

– Działalność służb porządkowych jest niewystarczająca. Zakaz picia alkoholu na ulicy nie jest egzekwowany – mówi Bońkowski. Radni poparli też pomysł stowarzyszenia, aby sklepy podpisały się pod programem profilaktyki antyalkoholowej. Dzięki temu być może zniknie problem sprzedaży alkoholu nieletnim.

Nie wszystkim nowe przepisy się podobają. Niektórzy mieszkańcy uważają, że miasto skapitulowało przed handlowym lobby, ale też nie zgłosili propozycji, jak należy zmienić uchwałę lub przeciwdziałać powstającym sklepom 24 h.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA