Rzeczpospolita: Gdyby nie zainicjowane przez pana referendum, Unia podpisałaby układ stowarzyszeniowy z Ukrainą. Ale to był przecież pretekst, aby wyrazić frustracje Holendrów z powodu integracji. Nie jest panu głupio, że dziś płacą za to Ukraińcy?
Thierry Baudet: To nie był pretekst, ten układ jest bardzo ważny, bo pokazuje wszystko, co jest złe w Unii. Jej pazerność finansową, niezdolność do kontrolowania imigracji, głupotę strategii geopolitycznej, brak wizji na przyszłość. Powtarza się więc wszystko, co już znamy z kryzysu euro i wielkiej fali uchodźców z zeszłym roku.