fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Ministrowie krajów Unii Europejskiej w Kijowie

Petro Poroszenko
AFP
Pięciu ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej w ciągu jednego dnia odwiedziło Kijów.

Korzystając z okazji, minister Witold Waszczykowski dokonał reanimacji Trójkąta Weimarskiego, by zachęcić zachodnich partnerów do zajęcia się sprawami Ukrainy.

– Nasi polscy przyjaciele mają jedną ogromną przewagę. Oni nie tylko rozumieją naszą walkę z rosyjską agresją. Oni ją w sposób szczególny odczuwają. I stąd spotkanie w formacie Trójkąta Weimarskiego – powiedział minister Pawło Klimkin.

– W Kijowie obecnie uważają, że wprowadzenie Polski do różnych tzw. formatów (czyli rozmów dyplomatycznych dotyczących konfliktu w Donbasie czy wejścia Ukrainy do Unii) jest zgodne z ukraińskimi interesami – powiedział „Rzeczpospolitej" ekspert kijowskiego Centrum im. Razumkowa Ołeksij Melnyk.

Szefowie dyplomacji Niemiec i Francji (czyli pozostałych członków Trójkąta Weimarskiego) przywieźli do Kijowa propozycję wznowienia rozmów innego formatu – normandzkiego, dotyczącego zakończenia wojny na wschodzie Ukrainy. Czwarty partner tych rozmów, prezydent Putin, demonstracyjnie zerwał rokowania pod koniec sierpnia. Jednak już w czasie zeszłotygodniowego szczytu G20 w Chinach minister spraw zagranicznych Francji Jean-Marc Ayrault zapowiadał ich rychłe wznowienie.

Ale w Kijowie prezydent Poroszenko zażądał od gości z Zachodu jedynie „ustalenia form nacisku na Rosję, by doprowadzić do przestrzegania przez nią porozumień pokojowych". W ciągu ostatnich dni znowu nastąpiła eskalacja napięcia w Donbasie.

– Trzy dni (separatyści) nie strzelali, dopóki trwał szczyt w Chinach, by zademonstrować, że można z nimi osiągnąć jakieś porozumienie. A co widzimy ostatnio? Codzienne ostrzały, codziennie zabici i ranni – powiedziała o sytuacji na wschodzie Ukrainy Irina Heraszczenko, przedstawicielka Ukrainy w trójstronnej komisji ds. Donbasu.

Nadal nie wiadomo, czy Putin zgodzi się wrócić do stołu rokowań, a jeśli tak, to na jakich warunkach. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Kreml będzie żądał natychmiastowego nadania terenom opanowanym przez separatystów specjalnego statusu i przeprowadzenia tam wyborów. Kijów zaś wcześniej chce odzyskać kontrolę nad swoją granicą i odciąć Donbas od dostaw rosyjskiej broni, ludzi i sprzętu.

– Na Ukrainie dominuje pogląd, że tzw. format normandzki powinien być rozszerzony jeszcze o trzy państwa. O USA i Wielką Brytanię – gdyż to również one w memorandum budapeszteńskim z 1994 roku gwarantowały nam integralność terytorialną w zamian za rezygnację z broni atomowej. No i Polskę – z powodu zrozumienia sytuacji i zgodności interesów – tłumaczy Melnyk.

Po szefach niemieckiej i francuskiej dyplomacji do Kijowa przyjechali brytyjski minister Boris Johnson i duński Kristian Jensen. Do zamknięcia gazety nie było informacji o wynikach ich spotkań.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA