fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Leszek Miller: Polska nie jest dziś państwem praworządnym

Leszek Miller
tv.rp.pl
W UE rozpatrywane są dwie możliwości - jedna mówi, że do rozporządzenia mówiącego o wiązaniu funduszy unijnych z praworządnością zostanie dodany dokument z interpretacją jego przepisów, druga zakłada porozumienie ws. funduszu odbudowy z pominięciem blokujących fundusz krajów - mówił w TVN24 były premier, europoseł Leszek Miller.

Miller odnosił się do sporu na forum UE o budżet Unii i fundusz odbudowy, mający wesprzeć gospodarki dotknięte skutkami pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, które są blokowane przez Polskę i Węgry.

Polska i Węgry nie zgadzają się na budżet i fundusz odbudowy w związku ze sprzeciwem wobec rozporządzenia wiążącego wypłatę środków unijnych z kryterium praworządności. Polska nie zgadza się, by decyzje ws. odbierania funduszy unijnych zapadały większością kwalifikowaną uważając to za złamanie zapisów traktatów unijnych.

Miller w kontekście sporu mówił, że możliwe są dwa rozwiązania - pierwsze ma stworzyć "szansę propagandową" dla premiera Mateusza Morawieckiego. Jak tłumaczył Miller rozwiązanie to przewiduje dołączenie do rozporządzenia dokumentu z interpretacją jego zapisów.

Były premier podkreślił, że przy tym rozwiązaniu samo rozporządzenie "pozostanie bez zmian, tam nawet kropka nie zostanie zmieniona", choć - jak ocenił - "premier Morawiecki przedstawi to jako swój sukces".

Drugie rozwiązanie to stworzenie funduszu odbudowy przez zainteresowane nim kraje Unii - bez udziału Polski i Węgier.

Mówiąc o samym rozporządzeniu wiążącym wypłatę funduszy z kryterium praworządności Miller podkreślał, że "w uzasadnionych przypadkach byłyby pieniądze (z Unii) zawieszone". Czy dziś mogłyby być zawieszone wobec Polski? - Ja uważam, że Polska nie jest dziś krajem praworządnym - stwierdził Miller.

- To rozporządzenie nie jest skierowane do Polski, skierowane jest do 27 państw UE. Tylko dwa państwa są mu przeciwne. Jak to jest, że 25 państw UE nie podejmuje tych argumentów, które padają w Polsce: że Polska traci suwerenność? - zastanawiał się były premier. - 25 państw uznaje, że dokument nic nie zmienia w ich niepodległości i suwerenności - dodał.

Na pytanie czy wynikiem polityki PiS wobec UE może być polexit Miller stwierdził, że "formalnie polexit nie nastąpi".

- Rządzący w Polsce czytają sondaże i widzą, że 80 proc. Polaków chce być w UE. Ale będzie takie codzienne obrzydzanie Unii, takie sączenie, takie mówienie coraz to cięższych bredni - ocenił.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA