fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

W pandemii nie uciekliśmy od polis

Adobe Stock
Choć także na rynku ubezpieczeń zeszły rok stał pod znakiem pandemii, to ubezpieczyciele zebrali tylko nieznacznie mniejszą składkę niż rok wcześniej.
W zeszłym roku było to 63,4 mld zł, a rok wcześniej 63,8 mld zł. Wartość składek z ubezpieczeń na życie to przy tym 20,7 mld zł, zaś pozostałe 42,7 mld zł przypadło na składki z ubezpieczeń osobowych i majątkowych. To podsumowanie wyników towarzystw ubezpieczeniowych w 2020 r. przygotowane przez Polską Izbę Ubezpieczeń.

– Można powiedzieć, że Polacy nie zrezygnowali z ubezpieczeń. I dobrze, bo w takim momencie jak pandemia bardzo istotne jest to, żeby mieć ochronę – mówił nam niedawno Jan Grzegorz Prądzyński, prezes PIU. – Spadły natomiast zyski ubezpieczycieli, mniej więcej o 16 proc. w ubezpieczeniach majątkowych i o 14 proc. w życiowych – dodał.

Tłumaczył przy tym, że te spadki to w dużej części efekt wzrostu kosztów, związanych choćby z digitalizacją biznesu. Już na samym początku lockdownu ubezpieczyciele musieli przenieść większość swojego biznesu, nie tylko sprzedaż polis, ale też np. likwidację szkód, do internetu. Na spadek zysków wpłynęła także na początku lockdownu bardzo duża liczba szkód związanych z wypadkami w domach. Zatrzymały się też niektóre linie biznesowe. Chodzi tu np. o ubezpieczenia turystyczne.

W ubezpieczeniach życiowych widać było już wzrost śmiertelności związany z Covid-19, choć jeszcze nie odbił się on na wynikach ubezpieczycieli. – Wzrost śmiertelności notujemy mniej więcej od początku listopada zeszłego roku. To zbyt krótki czas, żeby znacząco odbiło się to na wynikach ubezpieczycieli. Natomiast na pewno widać to będzie w tym roku, bo wysoka śmiertelność utrzymuje się niestety przez dłuższy czas. Jednocześnie widzimy wyższą śmiertelność w młodszych rocznikach. To przyniesie wzrost wypłat odszkodowań z ubezpieczeń ochronnych – prognozuje prezes PIU.

Łączna wartość wypłaconych przez ubezpieczycieli odszkodowań i świadczeń sięgnęła w 2020 r. 39,6 mld zł. Rok wcześniej było tego nieco więcej – 40,9 mld zł.

Ciekawe rzeczy działy się na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych. W ramach polis OC ubezpieczyciele zlikwidowali w zeszłym roku około 1,1 mln szkód. Niemal cztery pojazdy na każde 100 miały szkodę. Średni koszt jednej szkody to 8178 zł. Rok wcześniej szkód było nieco więcej, bo prawie 1,2 mln. Szkodę miało przy tym niemal pięć na każde 100 pojazdów. Za to średnia wartość szkody była niższa, bo wyniosła 7767 zł.

W ramach polis autocasco ubezpieczyciele zlikwidowali w zeszłym roku ponad 804 tys. szkód. Tu aż 11 na każde 100 pojazdów miało szkodę, a jej średnia wartość to 6803 zł.

Ubezpieczyciele pochwalili się też swoją rolą stabilizatora cykli koniunkturalnych i tym, że są długoterminowymi inwestorami w krajowej gospodarce oraz polskich przedsiębiorstwach. Okazuje się, że wartość lokat krajowych zakładów ubezpieczeń w papiery wartościowe o stałej i zmiennej stopie dochodu przekroczyła na koniec 2020 r. 100 mld zł. Na krajowe akcje i inne papiery wartościowe o zmiennej stopie dochodu przypadło z tego 87,3 mld zł, zaś na dłużne papiery wartościowe 16,7 mld zł.

Okazuje się też, że Polska jest dopiero 14. rynkiem ubezpieczeń w UE pod względem wielkości przypisanej składki. To dane za 2019 r. zebrane w raporcie Insurance Europe. Na czele była wtedy Wielka Brytania z zebraną składką na kwotę 263,6 mld euro. Za nią były Francja (223,7 mld euro zebranej składki), Niemcy (217,4 mld euro) i Włochy (140,3 mld euro). Przed nami znalazły się też znacznie od nas mniejsze Dania czy Belgia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA