fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Inspiruje go Fellini

Wikimedia Commons, Attribution-ShareAlike 4.0 International (CC BY-SA 4.0), Pietro Luca Cassarino
W niedzielę 31 maja będzie świętował 50. urodziny. Paolo Sorrentino nie umie żyć bez kina.

Mówi o tym bez ogródek, dodając, że dla kręcenia filmów zrezygnował z pisania na cały etat „bo łatwo się wypalić”. Jego „Wielkie piękno” zdobyło w 2013 roku m.in. Oscara i Europejską Nagrodę Filmową za najlepszy film i reżyserię.

- Jestem samotnikiem i mizantropem, więc najbardziej lubię etap pisania scenariusza. I wtedy najlepiej się bawię. Nie ma żadnych trudności ani przeszkód – mogę być królem świata - mówi Sorrentino w dokumencie „Świat Paola Sorrentino”.

Jest neapolitańczykiem z krwi i z kości – stamtąd pochodzą wszyscy jego najbliżsi współpracownicy. Producent Nicola Giuliano opowiada, że Neapol jest zawsze obecny w filmach Sorrentino, nawet gdy akcja jest umiejscowiona całkiem gdzie indziej, i że  drugim językiem na planie jest neapolitański.

- Uczestniczyłem w najbardziej intymnych sferach filmów Paola – stałem się twarzą jego bohaterów – opowiada Toni Servillo, aktor, z którym wspólnie pracowali przy pięciu filmach. – Łączy nas Neapol – jego tradycja, kultura, sposób patrzenia na życie.

- Toni jest dla mnie jak starszy brat – wyznaje Sorrentino. 

Jednak mimo deklarowanej przez obu przyjaźni i poczucia bliskości – spotykają się tyko na planie filmowym.

Zanim Sorrentino  zajął się kręceniem filmów - studiował ekonomię, w jego rodzinie nie było artystycznych tradycji. Kinem zainteresował się dzięki bratu, zagorzałemu kinomanowi. Ta pasja udzieliła się i jemu. Zaczął od kręcenia amatorskich filmów. Wśród reżyserów, którzy wywarli na niego wpływ wymienia w pierwszej kolejności Felliniego.

- Uświadomił mi, że istnieje konieczność dotarcia do prawdy poprzez kłamstwa, zmyślanie i wyobraźnię. Ta suma pomysłów Felliniego jest moim napędem – wyznaje reżyser.

Na początku chciał kręcić filmy zza kulis, a dla aktorów nie miał zbyt wiele empatii – jak twierdzi. Z czasem aktorzy stali się najważniejsi. Woli kręcić swoje filmy we wnętrzach – najlepiej prawdziwych. Nie planuje wszystkiego detalicznie, a próbne ujęcia skraca do minimum. Uważa, że aktorzy grają wtedy lepiej. 

- Kreatywny, szybki, tryska pomysłami – ocenia montażysta. – Uwielbia eksperymentować, nigdy nie zadowala go pierwsza wersja.

- Jestem dość apodyktyczny – mówi o sobie bohater dokumentu. - Na planie zdarzają się miłe chwile, ale sporadycznie, bo trzeba się zajmować zbyt wieloma rzeczami.

W filmie także odsłonięte zostały fragmenty  kulisów pracy m.in. nad „Wielkim pięknem", „Młodością”, „Onymi".

Premiera filmu dokumentalnego „Świat Paola Sorrentino”  (reż. Sandra Marti, Emmanuel Barnault) w sobotę 30 maja o 22.15   TVP Kultura.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA