fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Teatr

"Nine": Pytania o męski kryzys

Dagmara Rybak, fot. Fotobueno
W sobotni wieczór Teatr Muzyczny w Poznaniu zaprezentuje premierę musicalu „Nine” z kompozycjami Maury’ego Yestona i odniesieniami do słynnego filmu Federica Felliniego „Osiem i pół”.

Jacek Mikołajczyk – reżyser poznańskiej inscenizacji i autor polskiej wersji językowej libretta - utrzymuje, że będzie to przedstawienie o reżyserze, który zapomniał jaki film chce nakręcić. Całość akcji dzieje się w jednym miejscu, a scenografia Mariusza Napierały sprawia, że w polskiej wersji tego musicalu na scenie dominuje ogromna łazienka z wanną pośrodku. To w takiej scenerii bohater Guido Contini (w premierowej obsadzie, w tej roli Radosław Elis) — celebryta, a zarazem uznany reżyser filmowy, w przeddzień 40. urodzin boryka się z męskim kryzysem wieku średniego.

Chce nakręcić nowy film, ale nie ma twórczej weny. Jego żona Luisa rozważa porzucenie męża, a w tle pojawią się t inne kobiety, w tym przede wszystkim kochanka Carla Albanese, muza Claudia Nardi i La Fleur- producentka jego filmu. Te wszystkie damskie postaci łączą się w głowie Guida ze wspomnieniami kochającej matki oraz demonicznej prostytutki Saraghiny.

Jacek Mikołajczyk (od niedawna dyrektor Teatru Syrena w Warszawie) podkreśla, że właśnie pytania, na które musi odpowiedzieć musicalowy Guido są kontynuacją problemów, przed którymi stawiani byli bohaterzy filmów Felliniego: „Osiem i pół”, „Miasto kobiet”, czy „Casanova”. – Pytania te – mówi reżyser – wciąż są aktualne i wciąż o nich rozmawiamy. Stąd właśnie, materiał „Nine” jest trudniejszy niż większość musicali. Trzeba się tu zmierzyć z wieloma kwestiami nawet natury filozoficznej, nie tracąc roztańczonej, rozśpiewanej konwencji musicalowej. W dodatku te pytania są bardzo trudne do przełożenia na zadania aktorskie, więc rodzące się w trakcie realizacji rozmaite koncepcje wywoływały nasze gorące dyskusje.
Musical „Nine” wystawiono po raz pierwszy na Broadwayu w 1982 roku. Zagrany został prawie 800 razy i zdobył prestiżową nagrodę Tony w pięciu kategoriach, w tym jako najlepszy musical. W ocenie krytyków, jest on najwybitniejszym dziełem scenicznym Maury’ego Yestona. W 2009 roku Rob Marshall musical ten przeniósł na ekran. Film, który w czterech kategoriach nominowany był do Oscarów, w znaczący sposób różnił się jednak od scenicznego pierwowzoru, bo m.in. zrezygnowano w nim z wielu oryginalnych piosenek. Teraz, w Poznaniu, publiczność usłyszy takie przeboje jak m.in.: „Unusual Way” („Na swój sposób”), „Only with You” („Nikt inny niż ty”) i „Be Italian” („Masz być Włochem”). Jacek Mikołajczyk zaznacza jednak, że będzie to „inscenizacja absolutnie autorska”. – Uzyskana licencja — mówi- wyklucza jakiekolwiek ingerencje w partyturze „Nine” oraz w tekście libretta ale także uniemożliwia przeniesienie na poznańską scenę choćby fragmentu przedstawień z Broadwayu.

Kierownikiem muzycznym spektaklu jest Piotr Deptuch, scenografię zaprojektował Mariusz Napierała, za choreografię odpowiada Paulina Andrzejewska, a kostiumy są autorstwa Agaty Uchman.  Obsada została wyłoniona w drodze ogólnopolskiego castingu. Całość dopełni zespół baletowy i orkiestra Teatru Muzycznego w Poznaniu pod batutą Jakuba Kraszewskiego.

Na potrzeby spektaklu powstaje także teledysk do utworu „Be Italian” („Masz być Włochem”), a w Walentynki przyszłego roku ukaże się dwupłytowy album z muzyką z tego przedstawienia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA