fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Złoty podział Leonarda i K-dron

Model instalacji Janusza Kapusty, która będzie prezentowana w Muzeum Narodowym od 6 czerwca
materiały prasowe
Instalację związaną z Leonardem da Vinci zaprezentuje w Cambridge Innovation Center nasz autor Janusz Kapusta.

Vis-a-vis Dworca Centralnego w Warszawie za rok zostaną oddane do użytku trzy wieże Varso Place, w tym Varso Tower. To 310-metrowy, najwyższy wieżowiec w Unii Europejskiej, zaprojektowany przez pracownię sir Normana Fostera. Właśnie tam Janusz Kapusta – artysta plastyk, zdobywca wielu międzynarodowych nagród, od kilkunastu lat związany z „Rzeczpospolitą" (cotygodniowe rysunki w „Plusie Minusie"), odkrywca jedenastościennej bryły geometrycznej K-dron – opowie w czwartek o dorobku i najnowszej pracy.

Złoty podział

– Cambridge Innovation Center zainteresowało się mną jako twórcą nowego kształtu, czyli K-dronu – mówi „Janusz Kapusta. – Wszystko zaczęło się od tego, że polski przedstawiciel Cambridge w bostońskim sklepie MIT (Massachusetts Institute Of Technology) kupił grę K-dronową. Zaczęliśmy rozmawiać o współpracy, a zbiegło się to z faktem, że w 500. rocznicę śmierci Leonarda da Vinci, w hołdzie dla niego, na zaproszenie dyrektora Muzeum Narodowego Jerzego Miziołka przygotowuję tam premierową instalację. Stanęło na tym, żeby połączyć K-dron z człowiekiem witruwiańskim Leonarda. Ponieważ Cambridge specjalizuje się w innowacjach, a da Vinci to jeden z największych innowatorów w historii, pierwsze spotkanie organizowane przez amerykański instytut w Warszawie i zapowiadające jego działalność odbędzie się z moim udziałem. Połączę Leonarda da Vinci, Muzeum Narodowe, Cambridge i K-dron!

Janusz Kapusta podkreśla, że odpowiada mu charakter miejsca, które powstaje.

– To ma być coś w rodzaju „centrum myśli i sensu", a dyplom, który zrobiłem w 1977 r. na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, zatytułowany był „Miejskie centrum spotkań". Można mówić o niesamowitym podobieństwie, o tym, że świat powrócił do mnie z pomysłem, który miałem przed dekadami.

Na czwartkowy pokaz złoży się prezentacja K-dronu w postaci filmowo-zdjęciowej i na planszach, przybliżająca jego historię. Będzie też można zobaczyć model instalacji łączącej K-dron i człowieka witruwiańskiego

Otwarcie instalacji w Muzeum Narodowym jest planowane na 6 czerwca. W muzeum będzie miała wymiary 3 na 3 na 22 metry. Model jest dwudziestokrotnie mniejszy.

– Leonardo jest najważniejszym artystą, jaki istniał, najważniejszą postacią łączącą innowacyjność i sztukę – podkreśla Janusz Kapusta. – Był malarzem, ale o malarzach mówi się, że mają więcej czasu niż myśli. Tymczasem Leonardo namalował „tylko" 17 obrazów, bo miał wiele przemyśleń, wolał zajmować się genialnymi wynalazkami. Zachwycił mnie, gdy miałem 13 lat i byłem uczniem liceum plastycznego w Poznaniu. Moja ochota na przedmioty ścisłe i humanistyczne oraz sztukę była wtedy dość nietypowa, więc ucieszyło mnie, że odkryłem kogoś takiego jak Leonardo.

Janusz Kapusta anegdotycznie mówi, że wielokrotnie do siebie wracali.

– Interesował mnie złoty podział, czyli harmonijna zasada proporcji ilustrowana przez Leonarda w księdze renesansowego matematyka Luki Pacioliego, a ja odkryłem – nieznane wcześniej, pojawiające się w relacji koła i kwadratu – nowe zasady złotego podziału. Jestem pewny, że Leonardo byłby tym odkryciem bardzo zainteresowany. Koło w człowieku witruwiańskim jest zakreślone z pępka i dzieli jego wysokość właśnie w złotym podziale.

W książce o K-dronie, wydanej w 1995 r., twórca poświęcił kilka stron na zilustrowanie zdania Jerzego Kosińskiego.

– Kosiński był zafascynowany K-dronem. To on sprawił, że pierwszy artykuł o moim odkryciu ukazał się w „New York Magazine". Jerzy powiedział, że gdyby K-dron odkryto wcześniej, świat wyglądałby inaczej. W książce pokazałem, jak wyglądałby K-dron, gdyby narysował go Leonardo da Vinci. A ostatnio, przygotowując się do instalacji w Muzeum Narodowym, odnalazłem w jego zapiskach kształt, który K-dron przypomina.

– Cambridge Innovation Center (CIC) zajmuje się tworzeniem globalnej sieci kampusów innowacyjnych. Z naszego ekosystemu wyszło wiele znanych firm, np. Android. Pierwszy i obecnie największy ekosystem powstał w 1999 roku w amerykańskim Cambridge, vis-a-vis uczelni MIT – mówi Aureliusz Górski, dyrektor zarządzający i współzałożyciel CIC Poland. – Od tego czasu koncept wdrożyliśmy w kilku miastach na świecie, inicjując powstanie dzielnic innowacyjnych. Do 2030 r. będą działać w 50 miastach.

Od 2015 r. CIC pracuje nad projektem w Warszawie.

– Tworzymy współdzieloną przestrzeń do pracy dla firm technologicznych, nazywaną biurami serwisowanymi, ale kampusy przenoszą tę kategorię na nowy poziom – dodaje Aureliusz Górski. – Poza biurkami udostępniamy wyspecjalizowane przestrzenie, jak np. laboratoria biotechnologiczne.

Polski ekosystem CIC będzie jedynym w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Zajmie aż 14 tysięcy metrów kwadratowych w 140-tysięcznym kompleksie biurowym.

– Ważne jest dla nas łączenie tego, co globalne z lokalnym, by talenty nie musiały wyjeżdżać za granicę i miały w Polsce dostęp do odpowiednich zasobów – mówi Aureliusz Górski. – Ponieważ budynek połączony będzie bezpośrednio z peronami Dworca Centralnego, zamierzamy włączać go w działania ekosystemu w całej Polsce.

Wystrój wieżowca

Projekt zostanie uruchomiony w maju 2020 r., ale już teraz rozpocznie się cykl comiesięcznych spotkań Thursday Gathering

– Głównym celem jest łączenie środowisk – od sztuki przez biznes, młodzież po społeczność 50+ – by stymulować inicjatywy innowacyjne. Za program będzie odpowiedzialna nasza fundacja Venture Café Warsaw – wyjaśnia dyrektor CIC Poland. – Sztuka inspiruje do wyjścia poza schematy, więc staramy się, by była obecna na każdym spotkaniu. O tym, jak świetnie łączy się z nauką i biznesem, opowie Janusz Kapusta.

Według Górskiego odkrywca K-dronu udowodnił, że nawet w kategorii, w której podobno nie da się odkryć niczego nowego, można być innowacyjnym.

– To wspaniałe, że Polak odkrył nowy kształt, opatentował go w USA i poświęcił kilkadziesiąt lat na poszukiwanie zastosowań pomysłu. Janusz Kapusta obronił na Politechnice Warszawskiej dyplom, który dotyczył otwartych przestrzeni miejskich, a to bliskie temu, co robimy. Od dłuższego czasu rozmawiamy o tym, jak uczynić K-dron elementem wystroju naszych wnętrz. Kiedy dowiedziałem się, że Janusz Kapusta przygotowuje instalację dla Muzeum Narodowego, i zobaczyłem prototyp, pomyślałem, że warto, by więcej osób mogło poznać, jak wyglądał proces pracy nad nią. Instalacja to hołd dla Leonarda da Vinci i jesteśmy zaszczyceni, że będziemy mogli pokazać jej model.

Prezentacja Janusza Kapusty odbędzie się 30 maja o godz. 17 w Alejach Jerozolimskich 93.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA