fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Podwójny Tintoretto na Zamku

materiały prasowe
W piątek Zamek Królewski w Warszawie otworzy pokaz obrazów Domenico Tintoretta, przedstawiających dwóch świętych Janów: Chrzciciela i Ewangelistę.

To znakomite dzieła, namalowane przez cenionego artystę - syna słynnego mistrza weneckiego Jacopa Tintoretta. Ciekawa jest też ich historia; pochodzą z polskich zbiorów, z parafii p.w. Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie.

Domenico Tintoretto namalował je na zamówienie założyciela Zamościa, kanclerza i hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego, który chciał, by znalazły się w ołtarzu głównym, ufundowanej przez niego kolegiaty w Zamościu - w kościele p.w. Pana Jezusa i św. Tomasza.
Zamoyski pragnął, aby wyposażenie i wystrój świątyni prezentowały wysoki poziom artystyczny, dlatego złożył zamówienie w Italii, w renomowanej pracowni, założonej przez Jacopa Tintoretta, którą potem przejął jego syn.

Domenico uczył się w pracowni ojca. Pomagał mu m.in. w tworzeniu, poświęconych Wenecji, cyklów malarskich we wnętrzach Pałacu Dożów (w tym w najbardziej reprezentacyjnej Sali Wielkiej Rady), obrazów religijnych do siedzib bractw (m.in.p. Scuola Grade di San Rocco) oraz wielu świątyń w mieście. Wykonywał też samodzielne kompozycje o tematyce sakralnej, inspirowane mitologią i literaturą. Uznanie zyskał również jako portrecista.

Po kilkuletnich negocjacjach z artystą, zamówione przez Zamoyskiego dzieła znalazły się w Polsce w 1604 roku. Pierwotnie malowidła wypełniały cały ołtarz główny, bo największy obraz przedstawiał Zmartwychwstałego Chrystusa ze św. Tomaszem Apostołem – patronem świątyni, malowidła w partiach bocznych: św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelistę – patronów fundatora, a wizerunek w zwieńczeniu – Boga Ojca.

W Zamościu pozostawały do roku 1781, kiedy zdecydowano się je przenieść do kościoła w Tarnogrodzie, miejscowości na terenie ordynacji zamojskiej. Podczas tej przeprowadzki bezpowrotnie zaginęły trzy obrazy.

W XX wieku o mało nie straciliśmy także wizerunków świętych Janów. 9 września 1994 roku zostały ukradzione z kościoła w Tarnogrodzie i ślad po nich zaginął. Sensacją stało się ich odnalezienie sześć lat później w opuszczonej stodole. Po konserwacji powróciły do Tarnogrodu.

Należą do nielicznych późnorenesansowych dzieł weneckich w polskich zbiorach.

Na Zamku Królewskim są prezentowane na wystawie w Izbie w Wieży Grodzkiej w cyklu „Galeria jednego obrazu” do 25 lutego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA