Sylwetki

Państwowy strażnik dla zbrojeniówki

Błażej Wojnicz, nowy prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
materiały prasowe
Prawnik i karateka, Błażej Wojnicz, który 13 lutego objął komendę nad Polską Grupą Zbrojeniową, potężną korporacją integrującą kluczowe państwowe fabryki broni, przez miniony rok szukał pomysłu na zbrojeniówkę kierując Polskim Holdingem Obronnym. Czy zrealizuje teraz swoje zamierzenia ?

PHO, poprzednik PGZ był bezpośrednim następcą dawnego, zbrojeniowego Bumaru – znanego z największych, wartych setki milionów złotych transakcji eksportowych rodzimej zbrojeniówki: sprzedaży czołgów do Malezji, broni przeciwlotniczych do Gruzji i Indonezji czy wozów zabezpieczenia technicznego WZT dla sił pancernych w Indiach.

Obronny holding w ostatnich latach, w ramach programu konsolidacji państwowego sektora obronnego, przekazał produkcyjne spółki do narodowego koncernu: Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W wyniku skomplikowanego procesu rozliczeń PHO objął jednak duży pakiet (obecnie 31,54 proc. ) udziałów w PGZ i zachował spory majątek: przede wszystkim nieruchomości, których wartość szacowana jest na ponad 711 mln zł.

Bez handlu bronią

Błażej Wojnicz, czynny sportowiec, adwokat i doradca prawny z praktycznym doświadczeniem zdobytym w prywatnych przedsiębiorstwach, kancelariach prawniczych, Ministerstwie Obrony Narodowej, Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, Agencji Mienia Wojskowego oraz Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - zarządzając PHO dokonał znaczących zmian. Wygasił zagraniczne przedstawicielstwa handlowe, przekazując kompetencje w obrocie sprzętem wojskowym spółkom Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ograniczył zatrudnienie w holdingu do kilkudziesięciu etatów i przygotował firmę do nowej roli: koncesjonowanego, państwowego dostawcy usług security.

Pewniejsza ochrona zbrojowni

Plan przewidywał przejęcie w przyszłości przez wyspecjalizowane struktury PHO organizacji ochrony wszystkich skupionych w PGZ fabryk uzbrojenia i sprzętu wojskowego. Negocjacje w tej sprawie z szefami zbrojeniowych spółek wchodzących w skład narodowej grupy przemysłowej zatrudniającej 20 tys. pracowników, trwają już od kilku tygodni. Prezesi zbrojeniówki żartują, że od tego tygodnia sprawa będzie prostsza, bo jako zwierzchnik PGZ Wojnicz będzie miał bezpośredni wpływ także na decyzje w sprawie właściwej formy zapewnienia bezpieczeństwa firm produkujących dla wojska.

Zamrożone nieruchomości

Nowy prezes PGZ, na razie zachowuje dotychczasową posadę szefa Polskiego Holdingu Obronnego. Czy odblokuje obrót terenami skupionymi w PHO? Sprzedaż nieruchomości po dawnych fabrykach broni to rozsądne działanie, bo dawny majątek firm powinien pracować dla obecnej zbrojeniówki.

Wposiadaniu holdingu są prawdziwe perełki: siedmiohektarowa działka w śródmieściu Wrocławia i dwa tereny (łącznie prawie 16 ha) w stolicy dokładnie - w podwarszawskim Ursusie. W całym kraju holding ma w dyspozycji w sumie 5771550 m kw. poprzemysłowych terenów w niezłych lokalizacjach, przede wszystkim w dużych aglomeracjach.

Biurowce i muzeum Ursusa

Firma ma więc m in. w swoich zasobach dwa okazałe (Warszawa, Wrocław ), przeznaczone na wynajem, biurowce, a nawet ośrodek narciarski w Korbielowie i Muzeum Historii Ursusa, z 400 cennymi eksponatami, dokumentującymi dokonania polskiego przemysłu ciągnikowego.

Największy kompleks nieruchomości na warszawskiej Woli (po dawnej fabryce silników czołgowych im Nowotki) jest obecnie porządkowany. O walorach i atrakcyjności wolskich gruntów świadczy udana transakcja z 2014 r. Prawo użytkowania wieczystego do części terenów o powierzchni prawie 47 tys. m kw. PHO sprzedał wówczas spółce LC Corp Invest XV za 76.2 mln zł. netto. Nabywca został wyłoniony w przetargu ustnym w drodze publicznej licytacji.

Deweloper na wolskich gruntach już inwestuje. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje w tym rejonie zabudowę mieszkaniową wielorodzinną z usługami.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL