Rzeczpospolita: Czego Łotwa spodziewa się po szczycie NATO, który odbędzie się w lipcu w Warszawie?
Inara Murniece: Od czasu rosyjskiej agresji w Gruzję w 2008 roku i na Ukrainie w 2014 roku wiele się zmieniło. Samoloty rosyjskie latają w naszej okolicy z wyłączonymi transponderami, rosyjskie okręty pojawiają się bardzo blisko naszego wybrzeża. Widzimy incydent za incydentem. NATO powinno się do nowej sytuacji dostosować, bardziej interesować się wschodnią flanką. Dziękuję Polsce za to, co w tej sprawie zrobiła i robi. Podstawa to odstraszanie. Cieszy nas propozycja, by w każdym państwie bałtyckim rotacyjnie stacjonował oddział żołnierzy z innych krajów zachodnich NATO.