Zakon Braci Miłosierdzia prowadzi w Belgii 15 szpitali dla osób psychicznie chorych. Przewija się przez nie około 5 tys. osób rocznie.
W ubiegłym roku 12 pacjentów tych szpitali poprosiło o zgodę na eutanazję. W tym celu dwóch z nich przewieziono do innych placówek.
W maju tego roku zarząd szpitali prowadzonych przez Braci Miłosierdzia zdecydował, że w pięciu placówkach będzie można przeprowadzić eutanazję na życzenie pacjenta. Zarząd podkreślił, że eutanazja na życzenie jest w Belgii zgodna z prawem, a wnioski o nią szczególnie w przypadku osób psychicznie chorych będą rozpatrywane z największą ostrożnością.
Decyzja zarządu belgijskich szpitali Braci Miłosierdzia spotkała się z ostrą reakcją kurią zakonu w Watykanie. Bracia belgijscy tłumaczyli co prawda, że zarząd składa się w większości z osób świeckich, ale część z nich zgadza się z tą decyzją.
Watykan zażądał, aby każdy z zakonników osobno napisał list do przełożonego zakonu, że zgadza się z nauczaniem Kościoła, że życie ludzkie powinno być chronione od momentu naturalnego poczęcia aż do naturalnej śmierci. Braciom, którzy takiej deklaracji nie złożą, grozi nawet wykluczenie z Kościoła.
"Po raz pierwszy organizacja chrześcijańska twierdzi, że eutanazja jest zwyczajną praktyką medyczną" - napisał brat René Stockman, przełożony generalny Braci Miłosierdzia. "To oburzające i niedopuszczalne".
Dziś papież Franciszek poparł ultimatum kurii generalnej Braci Miłosierdzia. Zażądał, aby ich placówki medyczne wycofały zgodę na przeprowadzanie w nich eutanazji.
Belgia i Holandia to jedyne kraje, w których eutanazja na życzenie - również pacjenta chorego psychicznie - jest dopuszczalna pod kilkoma warunkami. Musi się on znajdować w stanie "cierpienia nie do zniesienia", a o tym, że świadomie prosi on o eutanazję, ma zdecydować konsylium trzech lekarzy, w tym psychiatra.
Choć w Belgii spośród 4 tys. przypadków eutanazji rocznie tylko 3 proc. dotyczy osób psychicznie chorych, w ciągu ostatniej dekady liczba ta wzrosła trzykrotnie.