fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

Czerwona błyskawica na krzyżu na Giewoncie

Na krzyżu na Giewoncie pojawił się dziś baner Strajku Kobiet.
TT/StrajkKobiet
Na krzyżu na Giewoncie pojawił się wielki baner z czerwoną błyskawicą - znakiem Strajku Kobiet. Akcja dzieli internautów.

Baner z czerwoną błyskawicą na słynnym krzyżu pojawił się w niedzielę. Poinformował o tym Strajk Kobiet na swoim profilu na Twitterze.

- Giewont zdobyty! Jesteśmy wszędzie- podpisano zdjęcie. Na banerze widnieje napis "Przemoc domowa to nie tradycja" oraz czerwona błyskawica - symbol Strajku Kobiet.

W ciągu godziny post skomentowało ponad sto osób. „Jako osoba wierząca, w 100 proc. popieram treść tego banera. Zarówno przemoc mężczyzn wobec kobiet, kobiet wobec mężczyzn(tak znam takie przypadki wśród znajomych) jak i rodziców wobec dzieci trzeba wyplewić"- napisała jedna z internautek.

Inny z użytkowników Twittera skomentował: „Równie dobrze mogłoby tam być napisane "Przestępstwo nie popłaca". Byłby podobny wydźwięk. Czyli żaden. Takie hasło miałoby sens w Sudanie, Czadzie albo Pakistanie a nie w kraju w którym przemoc domowa jest od dawna penalizowana i co najmniej źle widziana".

Kolejna osoba pytała: „Gdzie przemoc domowa jest tradycją? Czyżby w waszych domach? Zacznijcie więc od siebie i nie pomawiajcie pozostałych. Nie pozdrawiam".

Były też inne wpisy: „Z Bogiem i Krzyżem jeszcze nikt nie wygrał, a było wielu potężnych którzy próbowali. Myślicie że banda wulgarnych rozwrzeszczanych histeryczek tego dokona? Idę po popcorn"- napisał kolejny twitterowicz.

A inny skwitował krótko: „Nie ważne jak wysoko byście nie weszły, to rozumu wam od tego nie przybędzie".

Metalowy krzyż na szczycie Wielkiego Giewontu (1894 m n.p.m.) w masywie Giewontu został ustawiony 19 sierpnia 1901 roku na pamiątkę 1900. rocznicy urodzin Jezusa Chrystusa, dzięki parafianom z Zakopanego.

Inicjatywa wyszła od ówczesnego proboszcza zakopiańskiego, Kazimierza Kaszelewskiego. Wznosząc krzyż, wzorowano się na włoskich miejscowościach, gdzie w roku jubileuszowym - 1900, stawiano krzyże na szczytach gór.

Metalowy krzyż zbudowała fabryka Góreckiego w Krakowie - do Zakopanego dostarczono go, w elementach, koleją.

Krzyż ma wysokość 17,5 m, z czego 2,5 m jest wkopane w skały, zaś ramię poprzeczne ma długość 5,5 m. Składa się z 400 żelaznych elementów o łącznej masie ok. 1900 kilogramów.

Części składowe dostarczono na Halę Kondratową wozami konnymi, a stąd wniesiono na szczyt na plecach. Montaż trwał sześć dni. Prace nadzorował osobiście Józef Górecki.

Na skrzyżowaniu ramion krzyża znajduje się napis: "Jesu Christo Deo, restituta per ipsum salutis MCM" - "Jezusowi Chrystusowi, Bogu, w 1900 rocznicę przywrócenia przez Niego zbawienia".

Krzyż poświęcił 19 sierpnia 1901 roku ks. kanonik kanclerz Władysław Bandurski z Krakowa podczas mszy na Giewoncie, w której uczestniczyło ok. 300 osób.

Od tego czasu miejsce to stało się celem licznych pielgrzymek. Wielokrotnie wspominał o nim w swoich wystąpieniach Jan Paweł II.

Baner Strajku Kobiet został już ściągnięty z krzyża na Giewoncie.

Protesty w Polsce zaczęły się po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego 22 października. Orzekł on, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku zezwalający na dopuszczalność aborcji w razie dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Manifestujący przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego protestowali i protestują m.in. pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedzibą PiS w Warszawie oraz na ulicach wielu miast w Polsce.

Dwa tygodnie temu odbyły się protesty przed kościołami oraz w wielu świątyniach w różnych miastach Polski. Dochodziło do przerywania mszy i bezczeszczenia świątyń.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA