Reklama

PiS mimo konsternacji liczy, że protesty osłabną

W Sejmie doszło do eskalacji napięcia, a z obrad wykluczeni zostali Klaudia Jachira i Sławomir Nitras. W środę ogólnopolski strajk.
W Sejmie doszło do ostrej wymiany słów między PiS a opozycją. Interweniowała straż marszałkowska

W Sejmie doszło do ostrej wymiany słów między PiS a opozycją. Interweniowała straż marszałkowska

Foto: JACEK DOMIŃSKI/REPORTER

Wtorkowa awantura w Sejmie swoim klimatem przypomina wydarzenia sprzed kilku lat, gdy doszło do blokady mównicy, a później wielotygodniowej okupacji sali posiedzeń Sejmu. Tym razem zaczęło się od wypowiedzi prowadzącego obrady wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego. – Z pewną przykrością stwierdzam, że na sali wśród posłów Lewicy i PO są posłowie, którzy mają maseczki ze znakami do złudzenia przypominającymi symbole Hitlerjugend i SS – powiedział przed planowaną na 10.00 informacją minister Marleny Maląg o realizacji programu „Za życiem". Do przepychanek i blokady mównicy doszło w chwili, gdy posłanka Joanna Scheuring-Wielgus chciała złożyć wniosek o procedowanie projektu Lewicy, który zakłada liberalizację zasad legalnej aborcji. Wokół prezesa PiS politycy jego partii utworzyli kordon, a później interweniowała straż marszałkowska. Po kilku minutach opozycja odstąpiła od blokady i posiedzenie Sejmu potoczyło się dalej bez większych przeszkód. Wicemarszałek Terlecki zdążył jednak usunąć z posiedzenie posła Sławomira Nitrasa i Klaudię Jachirę z KO. Decyzję Terleckiego podtrzymała później Komisja Regulaminowa Sejmu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama