fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Marsz narodowców. "Katowice miastem nacjonalizmu"

Facebook/ Nacjonalistyczny Górny Śląsk
W sobotę przez Katowice przeszedł marsz narodowców. Wbrew woli części mieszkańców miasta demonstracja przeszła pod hasłem "Katowice miastem nacjonalizmu". Ratusz występuje do sądu przeciwko organizatorom.

Jednym z organizatorów marszu była organizacja Nacjonalistyczny Górny Śląsk, wzięli w nim udział także przedstawiciele Obozu Radykalno-Narodowego i kibice GKS Katowice.

"Wszyscy do Katowic, musimy pokazać, że pomimo politycznego zgiełku i histerii ze strony liberalnej lewicy Śląsk twardo stoi przy nacjonalizmie i nic tego nie zmieni" - napisali członkowie NGŚ na Facebooku. Uczestnikom marszu radzili: "Do Katowic ponoć przyjeżdżają wycieczki lewicowych meneli. Pamiętajmy o gościnnym przywitaniu", a kibiców prosili o nieprzychodzenie w barwach klubowych, by "nie generować niepotrzebnych konfliktów".

Marszowi sprzeciwiali się samorządowcy i mieszkańcy miasta, którzy złożyli w ratuszu wniosek o zablokowanie manifestacji.

Jak jednak napisał wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula, organizatorzy marszu spełnili wszystkie wymagane prawem warunki, by miasto musiało wyrazić zgodę.

Sobula zapewnił, że na trasie przemarszu będą urzędnicy miejscy i policja, gotowa do interwencji w przypadku łamania prawa. Wiceprezydent przyznał jednak, że kontrowersyjne hasło "Katowice miastem nacjonalizmu" jest niesprawiedliwe, a uogólniona teza jest dla miasta krzywdząca.

Dlatego ratusz złoży do sądu pozew przeciwko organizatorom o naruszenie dóbr i dobrego imienia Katowic.

Marsz nacjonalistów trwał około godziny, wzięło w nim udział ok. 120 osób.  Uczestnicy wznosili okrzyki   "Katowice wolne od lewactwa", "Szkoły wolne od zboczeńców", "Młodzi, aktywni, radykalni",     "Życie białych ma znaczenie", "Nie zaciskaj pasa, zaciśnij pięść" czy "Życie i śmierć dla narodu". 

Niedaleko trasy przemarszu ulokowali się jego przeciwnicy, pod hasłem "Katowice przeciw nienawiści! Mówimy NIE nacjonalizmowi".

Nacjonaliści skomentowali ten fakt następująco: "Liberalne dziewczynki chcą zabronić nam manifestować Nie ma w tym nic dziwnego. Podczas gdy my chcemy Polski wolnej od wpływów obcych ambasad i korporacji, liberalna lewica jest tylko długim ramieniem systemu".

Policja potwierdza, że marsz przebiegł spokojnie, nie doszło do żadnych incydentów z wyjątkiem wulgarnych okrzyków w stronę przeciwników marszu.

Źródło: Dziennik Zachodni, rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA