fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Mężczyzna przeżył miesiąc w jaskini niedźwiedzia pijąc własny mocz? Fake news z Rosji

adobestock
"Bliskiego śmierci mężczyznę, który miał przeżyć miesiąc bez jedzenia, odnaleźli w jednej z jaskiń w Republice Tuwy, w azjatyckiej części Rosji, miejscowi myśliwi" - taką informację podawały media m.in. w Rosji, Wielkiej Brytanii czy Polsce. Zarówno wiadomość, jak i towarzyszący jej filmik, zostały sfabrykowane.

W Polsce informację o tajemniczym "Aleksandrze", rzekomo odnalezionym w jaskini zamieszkałej przez niedźwiedzia, podały m.in. portale tvp.info, Fakt, Na Temat, Najwyższy Czas czy Telewizja Republika. Jak czytamy na tvp.info, "w towarzystwie niedźwiedzia mężczyzna przeżył miesiąc, pijąc jedynie swój mocz. Wychudzony nie mógł ruszać rękami, miał złamany kręgosłup, odleżyny i cierpiał na częściowy zanik pamięci". Cytowana jest także wypowiedź rzekomego Aleksandra, który miał powiedzieć, że "niedźwiedź zachował go sobie na później".

Jako źródło publikacji najczęściej wskazywana była strona siberiantimes.com, dziennik "Daily Mail" oraz agencja EurAsia Daily. To ta ostatnia odpowiada za pierwotne rozpowszechnienie fake newsa z Rosji.

Historia ma bowiem dwie wersje. 19 czerwca opublikowane zostało wideo z wychudzonym mężczyzną, którego ciało jest pokryte strupami. Film szybko zyskał popularność w rosyjskich mediach społecznościowych. Do wideo dołączony był komentarz, w którym informowano o "odkryciu" na cmentarzu w Soczi, po kilku dniach deszczu, grobu wymytego przez wodę. W odsłoniętym grobie miał znajdować się żywy człowiek.

Miejscowe władze zaprzeczyły informacjom o jakimkolwiek tajemniczym incydencie na cmentarzu, ale na wszelki wypadek jeszcze skontrolowały okoliczne nekropolie. Nic nie wykryły - opisuje portal sochistream.ru. Tymczasem kilka dni później wideo dostało drugie życie - tym razem "Aleksander" miał paść ofiarą wspomnianego niedźwiedzia, który zaciągnął go do swojej jaskini. 25 czerwca informację o tym, powołując się na anonimowych świadków, podała agencja EurAsia Daily.

Dzień później swoje teksty na ten temat opublikowały brytyjskie media, takie jak "Metro", "Daily Mail" i "Sun". W "Daily Mail" dodano szczegóły, np. że mężczyzna pił swój własny mocz, aby przeżyć. Publikacja zawierała również komentarz rosyjskiego naukowca Iwana Seredkina, który twierdził, że niedźwiedzie często ukrywają swoją zdobycz, aby chronić ją przed drapieżnikami.

Nie wiadomo, kto stoi za publikacją filmiku. Ekspert, z którym rozmawiał portal sochistream.ru zwraca jednak uwagę, że film żył swoim życiem, niezależnie od towarzyszącej mu narracji. - Gdyby rzeczywiście wydarzyło się coś niezwykłego, postałby jeden film, w którym byłoby wszystko - zarówno rzekomo ożywiona osoba, jak i towarzyszący jej komentarz. Tymczasem audio z nim zostało nagrane osobno.

Michaił Gołubow zwraca przy tym uwagę, że wideo i wiadomość o tajemniczym Aleksandrze mogły powstać po to, by przetestować kanały rozpowszechniania wirusowych informacji. - Zrozumienie, jak szybko dane wiadomości mogą dotrzeć do znacznej liczby osób, jest ważne dla manipulowania opinią publiczną - dodaje ekspert.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA