fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Rodzice przerwali chemioterapię. Tracą opiekę nad synem

Pixabay
Rodzice z Florydy stracili prawo do opieki nad swoim 3-letnim synem i mogą usłyszeć zarzuty w związku z przerwaniem leczenia choroby nowotworowej.

U trzyletniego Noah McAdamsa zdiagnozowano białaczkę limfoblastyczną na początku kwietnia. Zdaniem jego matki dziecko źle reagowało na chemioterapię.

- Miał wahania nastroju. Stawał się agresywny i bardzo emocjonalny. Po pierwszym zabiegu zaczął tracić włosy - powiedziała  Taylor Bland-Ball. 

Po dalszych badaniach rodzice uwierzyli, że nowotwór został pokonany i opuścili Florydę, aby zasięgnąć innej opinii medycznej, która uchroni ich syna przed kolejnymi dawkami chemioterapii. Poinformowali, że dalszym leczeniem zajął się lekarz, który stosuje alternatywne metody leczenia.

- Nie chodzi o to, czy wybieramy terapie alternatywne - terapie naturalne. Chodzi o nasze prawa jako rodziców do poszukiwania innych opcji - tłumaczyła matka.

Po decyzji o przerwaniu leczenia w szpitalu, urzędnicy z Florydy namierzyli parę w Kentucky. Rodzicom odebrano dziecko i przekazano pod opiekę dziadków.

Obrońca rodziców twierdzi, że przeprowadzone badania krwi wykazały, że nowotwór ustąpił. Innego zdania jest dr Bijal Shah z  Moffitt Cancer Center. Jego zdaniem rodzina powołuje się na badania, które nie przedstawiają pełnego obrazu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA