fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Benedykt XVI zabrał głos w sprawie wykorzystywania seksualnego

AFP
Przerywając lata milczenia w ważnych sprawach kościelnych, papież Benedykt XVI napisał długi list poświęcony molestowaniu seksualnemu wśród księży.

List emerytowanego papieża Benedykta XVI ma 6000 słów. Jego zdaniem pedofilia w Kościele to wynik rewolucji seksualnej z 1968 roku.  "Ostatecznym powodem był brak obecności Boga" - napisał.

Autentyczność listu potwierdził osobisty sekretarz Benedykta, arcybiskup Georg Gänswein.

Benedykt XVI ustąpił ze stanowiska w 2013 roku. Od tego czasu milczał w sprawach dotyczących Kościoła. Częściowo dlatego, by oddać pełną władzę swojemu następcy, papieżowi Franciszkowi. Pismo 92-letniego Ratzingera określane jest jako bezprecedensowy moment we współczesnym Kościele: ważna wypowiedź byłego papieża na temat najważniejszego problemu stojącego przed Kościołem.

"Ponieważ sam byłem odpowiedzialnym pasterzem Kościoła w czasie wybuchu kryzysu i w okresie poprzedzającym kryzys, musiałem zadać sobie pytanie - nawet jeśli, jako emeryt, nie jestem już bezpośrednio odpowiedzialny - co mógłbym wnieść w nowy początek".

Emerytowany papież ubolewa nad sekularyzacją Zachodu i opisuje seminaria jako wypełnione "homoseksualnymi klikami".

Jego uwagi różnią się od tych, które przekazał Franciszek. Papież w lutym wskazał na skorumpowaną siłę duchowieństwa i przyznał się do problemów systemowych, które prowadzą do zatuszowania całej sprawy.

Benedykt przyjął o wiele bardziej teologiczne i historyczne podejście. Niewiele mówi o konkretnych reformach, które mogłyby lepiej chronić młodych ludzi w Kościele. Jego zdaniem zmiany z lat 60. doprowadziły do tego "pedofilia została wówczas zdiagnozowana jako dozwolona i właściwa".

David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Uniwersytetu Fordham, powiedział, że "poważnym problemem" jest to, że Benedykt "obwinia za kryzys liberalne obyczaje, homoseksualistów oraz sekularyzację".

Benedykt w swoim liście zwrócił również uwagę na niektóre niedociągnięcia prawa kościelnego w zakresie rozpatrywania spraw o molestowanie. "Wszystko to przekroczyło możliwości Kongregacji Nauki Wiary" - napisał.

Źródło: The Washington Post
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA