fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Pożar w kościele na zamku w Malborku

straż pożarna
Pożar w Kościele Najświętszej Marii Panny na Zamku Wysokim w Malborku. Jego przyczyną było zwarcie instalacji elektrycznej. Nikt nie ucierpiał. Dyrekcja odwołała nocne zwiedzanie.

Pożar zauważono ok. godz. 22 w piątek. W akcji ratowniczej brało udział siedem zastępów straży pożarnej. Strażacy szybo ugasili ogień.

Wewnątrz świątyni były prowadzone przygotowania do otwarcia nowej wystawy. Przyczyną pożaru jak mówili strażacy był zapłon łatwopalnych materiałów, który spadły z rusztowania na reflektor oświetlający od dołu ściany kościoła.

– Tuż obok leżały odłączone od instalacji przewody elektryczne, one również zajęły się ogniem – opowiadał Radiu Gdańsk bryg. Janusz Leszczewski z Państwowej Straży Pożarnej w Malborku. W kościele doszło do dużego zadymienia.

Strażacy przewietrzyli pomieszczenia Zamku Wysokiego, co było utrudnione ze względu na małą liczbę drzwi i okien. Akcja zakończyła się przed północą. Nikt nie ucierpiał.

W wyniku pożaru osmolony został tynk na jednej ze ścian Kościoła Najświętszej Marii Panny. W sprawie pożaru głos w nocy zabrał dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku Janusz Trupinda.

Na swoim profilu na Facebooku napisał, że sytuacja jest opanowana. - "Moi drodzy! Z pewnością jesteście zaniepokojeni doniesieniami medialnymi o pożarze na zamku w Malborku. Spieszę poinformować, że było to zaprószenie ognia w kościele zamkowym. Zadziałał system przeciwpożarowy i nasze wewnętrzne procedury alarmowe informował dyr. Trupinda.

Dodał, że na miejscu od razu była Straż Zamkowa i malborska Straż Pożarna, straty materialne wydają się minimalne i będą dokładnie szacowane dziś.

- Turyści, którzy nie mogli uczestniczyć dziś w nocnym zwiedzaniu otrzymają taką możliwość jutro. Bardzo dziękuję Kolegom ze Straży Zamkowej, Strażakom i wszystkim pracownikom Muzeum za profesjonalizm i zaangażowanie. Było dużo strachu, ale wszystko jest w porządku – zapewnił dyr. Trupinda.

Akcję strażaków pochwalił też Jarosław Sellin, wiceminister kultury. - Dziękuję strażakom za sprawną interwencję. Sytuacja jest już opanowana - napisał w nocy w mediach społecznościowych.

A dyrektor Trupinda, w kolejnym wpisie już po północy, informował, że kościół zamkowy jest już wolny od dymu, a straty są stosunkowo niewielkie.

- Pracom konserwatorskim poddany zostanie niewielki odcinek południowej ściany kościoła (cześć nowa, zrekonstruowana po zniszczeniach wojennych i otynkowana w 2016 r.) oraz fragment kamiennej posadzki, także położonej w 2016 roku - wyliczał.

Zapewnił, że  substancja zabytkowa nie ucierpiała. - Jeszcze raz chcę podkreślić sprawność muzealnego systemu przeciwpożarowego oraz profesjonalizm działania Straży Zamkowej, która pierwsza podjęła akcję gaśniczą, jak też malborskiej Straży Pożarnej, która błyskawicznie pojawiła się na zamku. To była naprawdę dobra robota, oby wykonywana jak najrzadziej – zakończył swój wpis dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA