fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sposoby na odwrócenie reformy Krajowej Rady Sądownictwa - analiza Fundacji Batorego

YouTube
Przywrócenie konstytucyjnej Krajowej Rady Sądownictwa nie musi być sprawą skomplikowaną. Zależy jednak od politycznej woli – mówi Fundacja Batorego.

„Rzeczpospolita" poznała treść analizy ekspertów Fundacji Batorego.

– Przywrócenie ładu konstytucyjnego w  Krajowej Radzie Sądownictwa oznacza pozbawienie członkostwa sędziów wybranych w niekonstytucyjnej procedurze oraz przyjęcie procedury wyboru nowych członków zgodnej z konstytucją – tak brzmi główna teza ich analizy. Oto kilka sposobów na przeprowadzenie tej zmiany.

Opcja parlamentarna

Następuje zmiana ustawy o KRS. Zaletą tego rozwiązania jest możliwość szybkiej zmiany prawa, bez czekania na przywrócenia niezależnego TK i rozpatrzenie przez niego wniosku o stwierdzenie niekonstytucyjności ustawy o KRS. Ten scenariusz wymaga podjęcia dwojakich ruchów: pierwsze, by odwrócić niekonstytucyjne działania wprowadzone ustawą o KRS z 2017 r., a drugie – stworzenie nowej ustawy, która usunie także wady istniejące przed 2017 r. Oczywiście przepisy przejściowe musiałyby regulować np. rzeczywiste zawieszenie działania KRS do czasu wyboru nowych członków.

Pomysłodawcy tego scenariusza uznają, że skoro obecna większość parlamentarna zwykłą ustawą wprowadziła zmiany (w tym wygaszenie kadencji członków KRS i nowe zasady wyboru), to w taki sam sposób można tę sytuację odwrócić. Wadą tego scenariusza są możliwe zarzuty o działanie sprzeczne z konstytucją.

Scenariusz „trybunalski": kontrola zgodności ustawy z konstytucją przeprowadzona przez TK.

Sprawą najważniejszą, jak wynika z analizy Fundacji, w przypadku zmiany władz po wyborach jest przywrócenie niezależnego TK i zwrócenie się do niego z wnioskiem o zbadanie zgodności z konstytucją obecnej ustawy o KRS.

W przypadku uznania przez przyszły TK niekonstytucyjności wyboru przez Sejm członków KRS będących sędziami doszłoby do przerwania „kadencji" członków obecnej KRS – 15 sędziów pochodzących z wyboru.

Ten scenariusz ma jedną wadę – oceniają sami eksperci. Jest wprawdzie bliski idei praworządności, ale jego przeprowadzenie wymaga sporo czasu (zaczyna się bowiem od przywrócenia niezależnego TK, a to byłoby zadanie samo w sobie czasochłonne).

Czytaj także:

Model europejski

To trzecia proponowana przez Fundację opcja. Odnosi się do zmian wynikających z wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE i ich implementacji.

W TSUE toczą się sprawy dotyczące rozstrzygnięcia pytań prejudycjalnych zadawanych przez polskich sędziów, w tym sprawa zainicjowana pytaniami prejudycjalnymi Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz połączona sprawa pytań prejudycjalnych zadanych przez składy orzekające Sądu Najwyższego. Tę ostatnią TSUE postanowił rozstrzygnąć w trybie przyspieszonym. W pytaniach prejudycjalnych wątek KRS jest wyraźnie zaznaczony.

Pytania dotyczą m.in. „zdolności KRS do wykonywania konstytucyjnego zadania: stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów w kontekście ustrojowego modelu ukształtowania Rady oraz dotychczasowej jej działalności". Sąd Najwyższy pyta m.in., czy „sposób wyboru członków KRS, a następnie sposób jej funkcjonowania, nie zdestabilizował jej niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej".

Łukasz Bojarski, autor analizy oraz prezes Instytutu Prawa i Społeczeństwa, b. członek KRS i wykładowca na Wydziale Prawa Uniwersytetu Oslo, pytany przez „Rzeczpospolitą", który scenariusz ma największe szanse, mówi, że dziś bez wątpienia trzeci, czyli europejski, związany z TSUE.

– Niezależnie od wyniku wyborów zawsze trzeba liczyć na rozwagę decydentów. Jeżeli więc ktoś z nich chciałby skorzystać z propozycji Fundacji, to dobrze – uznał.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA