fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Izba Dyscyplinarna SN: Izba Pracy nie mogła kierować pytań prejudycjalnych do TSUE

AdobeStock
Izba Pracy Sądu Najwyższego nie mogła kierować pytań prejudycjalnych do TSUE, a jego werdykt nie wiąże – to kluczowe stwierdzenie najnowszego orzeczenia SN.

Wydał je większością głosów trzyosobowy skład tej Izby Dyscyplinarnej pod przewodnictwem sędziego SN Jana Majchrowskiego.

Skład ten rozpatrywał sprawę dyscyplinarną prokuratora W. z Ostrowca Św., wobec którego w grudniu ubr. Sąd Najwyższy uchylił immunitet i zawiesił w czynnościach służbowych na wniosek prokuratury dotyczący nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych. Teraz prokurator domagał się jej wznowienia, jako podstawę wskazał wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r., w sprawach C-585/18, C-624/18 i C-625/18, w efekcie którego zapadła głośna uchwała trzech połączonych „starych" izb SN, w której uznano, że Izba Dyscyplinarna nie ma przymiotu sądu, a wyroki wydawane z udziałem nowych sędziów mogą być kwestionowane ze względu na brak ich niezawisłości.

Skład orzekający ID nie uwzględnił wniosku, wskazując, że wyrok TSUE dotyczył wyłącznie orzekania przez Izbę Dyscyplinarną w sprawach przejścia w stan spoczynku sędziów SN, a nie co do zezwolenia na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub tymczasowe aresztowanie prokuratorów. Wyrok TSUE nie może być uznany za obowiązujący na gruncie polskiego porządku prawnego, gdyż we wszystkich sprawach przed Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN, w których doszło do zadania TSUE pytań, składy sędziowskie były sprzeczne z prawem. Zgodnie bowiem z art. 79 ustawy o Sądzie Najwyższym sprawy z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych dotyczące sędziów SN oraz przeniesienia sędziego SN w stan spoczynku rozpoznają sędziowie Izby Dyscyplinarnej. Więcej, zdaniem sędziów ID trzy składy Izby Pracy orzekały w sprawie pytań prejudycjalnych w warunkach ograniczających ich bezstronność i niezależność sądu, gdyż wtedy prowadzona była w Izbie Pracy równolegle sprawa tego samego rodzaju z odwołania Józefa Iwulskiego, jej prezesa, przełożonego wszystkich sędziów tej izby. Składy formułujące pytania do TSUE nie były zatem sądem niezawisłym w rozumieniu wskazanego orzecznictwa TSUE, a wadliwości obsadzenia składów orzekających skutkuje nieważnością postępowania, więc wyrok TSUE nie może mieć mocy obowiązującej.

A co sądzi o uzasadnieniu prof. Marcin Matczak, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, z kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka: – Fakt, że Jan Majchrowski i jego współorzekający z Izby Dyscyplinarnej wykonują czynności sędziowskie łamie porządek prawny Polski i Unii, bo są oni związani wyrokiem TSUE. Poza tym jest to rozstrzygnięcie w ich własnej sprawie i jest wyrazem tzw. lustrzanej pseudosprawiedliwości: jeśli oni (starzy sędziowie) kwestionują ich status, to ci nie bronią swego statusu, ale kwestionują status i bezstronność starych sędziów.

Sygnatura akt: II DO 52/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA