fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Czy premier Morawiecki pójdzie na ustępstwa w sprawie reformy sądownictwa

Mateusz Morawiecki, Małgorzata Gersdorf
Fotorzepa
Rzeczniczka rządu powiedziała, że rozmowa premiera Morawieckiego z prof. Małgorzatą Gersdorf dotyczyła reformy sądownictwa. Jak rząd może ustąpić?

Można się było domyślać tematu tego niespodziewanego spotkania, gdyż jesteśmy w centrum gorącego sporu o zmiany w Sądzie Najwyższym, zwłaszcza o skrócenie wieku emerytalnego 27 sędziów, z których co najmniej kilkunastu chce nadal orzekać.

W tym momencie, w środę, spodziewano się też skierowania przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości UE skargi przeciwko Polsce dotyczącej właśnie tych nowych przepisów. Informacja, że Komisja nie podjęła w środę tej decyzji, potwierdza wagę chwili, ale przecież sprawa nie jest zamknięta. W razie złożenia skargi i wyroku potwierdzającego stanowisko Komisji polskie władze miałyby obowiązek niezwłocznego jego wykonania, a wiadomo z poprzedniego etapu sprawy, choćby tzw. uzasadnionej opinii, że zarzuty Komisji dotyczą naruszeń przy zmianie ustawy o SN.

Zmiany ignorują zakaz dyskryminacji sędziów Sądu Najwyższego ze względu na wiek, naruszają też art. 19 TSUE oraz Karty Praw Podstawowych (art. 47) w zakresie prawa do skutecznego środka odwoławczego i dostępu do bezstronnego sądu. Na tych zarzutach skupiają się też kolejne pytania prejudycjalne kierowane przez polskie sądy, w tym w sprawach „usuniętych" sędziów. Ostatnie trzy zostały skierowane w środę przez Sąd Najwyższy w sprawie dwóch sędziów, którzy domagają się sądowego ustalenia, że są nadal czynnymi sędziami SN. Skarga do TSUE jest najsilniejszym środkiem oddziaływania Komisji na państwo-członka UE, ale wyrok może zapaść nawet za dwa lata, a tymczasowe zabezpieczenia nie są bezpośrednio skuteczne i wymagają współdziałania pozwanego państwa. Chodzi więc w ruchu premiera raczej o zakończenie tego sporu, politycznie negatywnego dla Polski i obecnej władzy, źle odbieranego zarówno za granicą, jak i w kraju.

Co można zrobić?

Wymagałoby to pewnych ustępstw władzy, a im szybciej by one nastąpiły, tym łatwiej byłoby je wdrożyć. Wymagałoby to z pewnością jeszcze jednej noweli „naprawczej" ustawy o SN przywracającej np. stan czynny prezes Gersdorf, a może jeszcze części sędziów.

To wymagałoby zaangażowania także prezydenta, który nie tylko jest autorem tej ustawy, ale musiałby podpisać jej nowelizację (inna rzecz, czy chciałby i mógł skutecznie zawetować takie ustępstwo).

Przypadek uchylenia kontestowanych na świecie rygorów karnych w ustawie o IPN jest przykładem takiego ustępstwa obecnej władzy, na dodatek skutecznego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA