To odpowiedź na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich z 4 czerwca. Adam Bodnar wskazywał w nim, mimo postanowienia Trybunału Sprawiedliwości UE o zawieszeniu Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, nadal są w niej wyznaczane sprawy o uchylenie immunitetu sędziów. Pierwszej Prezes SN Małgorzacie Manowskiej i premierowi Mateuszowi Morawieckiemu przypomniał, że ignorowanie postanowienia TSUE może mieć poważne konsekwencje, także finansowe. Może też podważyć zaufanie do polskiego sądownictwa.
I Prezes SN właśnie nadesłała odpowiedź:
- Nie podzielam Pańskich zastrzeżeń co do działalności orzeczniczej Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego – odpisała Małgorzata Manowska. - Przede wszystkim chciałabym zwrócić uwagę na ograniczenia przedmiotowe zastosowanego przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej środka tymczasowego, wynikające z samej treści postanowienia z dnia 8 kwietnia 2020 r. Odnosi się ono bowiem do złożonego 23 stycznia 2020 r. przez Komisję Europejską wniosku o zastosowanie, na podstawie art. 279 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz art. 160 § 2 regulaminu postępowania przed TS UE z 25 września 2012 r., środków tymczasowych sprowadzających się m.in. do:
„nakazania Rzeczypospolitej Polskiej, by do czasu wydania przez Trybunał wyroku rozstrzygającego sprawę co do istoty: zawiesiła stosowanie przepisów art, 3 pkt 5, art. 27 i art. 73 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym, stanowiących podstawę właściwości Izby Dyscyplinarnej - zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, w sprawach dyscyplinarnych sędziów; powstrzymała się od przekazania spraw zawisłych przed Izbą Dyscyplinarną do rozpoznania przez skład, który nie spełnia wymogów niezależności wskazanych w szczególności w wyroku z dnia 19 listopada 2019 r., A.K. i in. oraz powiadomiła Komisję, nie później niż w ciągu miesiąca od doręczenia postanowienia Trybunału zarządzającego wnioskowane środki tymczasowe, o wszystkich środkach, które przyjęła w celu pełnego zastosowania się do tego postanowienia".
W ocenie prof. Manowskiej, porównanie przedmiotu skargi o stwierdzenie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego oraz wniosku o zastosowanie środków tymczasowych jednoznacznie dowodzi, że wniosek ten miał za przedmiot wyłącznie właściwość Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w sprawach dyscyplinarnych sędziów w pierwszej i drugiej instancji, wynikającą z art. 3 pkt 5, art. 27 i art. 73 § 1 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym.
- Z uwagi na powyższe nie zasługuje na uwzględnienie prezentowany przez Pana pogląd, zgodnie z którym postanowienie TSUE z 8 kwietnia 2020 r. prowadzi do konieczności wstrzymania czynności Izby Dyscyplinarnej nie tylko w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, lecz również w odniesieniu do innych spraw przekazanych do właściwości Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, w tym w szczególności do spraw o zezwolenie na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub tymczasowe aresztowanie sędziów, asesorów sądowych, prokuratorów i asesorów prokuratury - napisała Małgorzata Manowska do Adama Bodnara.
Zdaniem I prezes SN Rzecznik próbuje "w sposób nieuprawniony i pozbawiony podstaw" rozszerzyć zakres przedmiotowy postanowienia TSUE na inne niż dyscyplinarne rodzaje spraw należących do właściwości Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.
- Trzeba bowiem pamiętać, że postępowanie w sprawie wyrażenia zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej lub tymczasowe aresztowanie sędziów nie jest postępowaniem rozstrzygającym o odpowiedzialności karnej. Przedmiotem postępowania o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej jest jedynie ustalenie czy wersja wydarzeń przedstawiona przez oskarżyciela we wniosku o zezwolenie na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej jest wystarczająco uprawdopodobniona - wskazuje Małgorzata Manowska.