fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Spory frankowiczów z bankami rozstrzygali sędziowie, którzy sami mają kredyty we frankach

Adobe Stock
Ze sporów kredytobiorców z bankami powinni wyłączać się sędziowie, którzy sami mają takie długi.

Od czasu, gdy zaczęto publikować oświadczenia majątkowe sędziów, ujawniono, że kilka spraw o kredyty frankowe prowadzili sędziowie z takimi kredytami. Zważywszy na ilość tych spraw i kredytów, do takich sytuacji może dochodzić częściej.

We własnej sprawie...

Swego czasu poruszano w mediach sprawę radczyni z Warszawy, która prowadziła sprawy banków z frankowiczami w wydziale sądu, którego przewodniczącym był jej mąż. Pojawiały się podejrzenia o konflikt interesów.

Nowe przypadki, do których dotarła „Rzeczpospolita", dotyczą jednak sędziów, którzy orzekali w sprawie frankowej, mając podobny kredyt. Orzekali, bo albo nie złożyli wniosku o wyłączenie, albo skład badający wniosek nie wyłączył ich.

W sprawie przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku, w której wyrok zapadł 17 stycznia 2018 r., sędzia przewodniczący ma kredyt hipoteczny w CHF na 20 lat, wciąż niespłacony na ok. 30 tys. franków (miał też pożyczkę w CHF na kupno auta). Z kolei w składzie Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który wydał wyrok w sprawie frankowej 19 stycznia 2018 r., orzekała (jako sprawozdawca) sędzia, która też miała kredyt we frankach na kupno nieruchomości.

Wspomniane orzeczenia były akurat korzystne dla frankowiczów, w drugim sąd oddalił żądanie firmy windykacyjnej, która nabyła od banku dług frankowiczów. Sąd stwierdził nieważność umowy kredytu, co skutkuje koniecznością zwrotu przez obie strony tego, co otrzymały. A skoro pozwani zapłacili bankowi więcej, niż uzyskali z kredytu, to bankowi, a następnie firmie windykacyjnej spłata się już nie należy.

– Uważam, że jeśli sędzia lub jego małżonek ma z tym samym bankiem umowę kredytu, to powinien się wyłączyć ze sprawy. A gdy ma tylko podobny kredyt z innym bankiem, to należałoby dodatkowo sprawdzać, jak daleko sięga to podobieństwo – ocenia Arkadiusz Szcześniak, prezes stowarzyszenia frankowiczów Stop Bankowemu Bezprawiu.

...się nie orzeka

Podobnie na sprawę patrzy prof. Maciej Gutowski, adwokat.

– Sam fakt posiadania kredytu we frankach nie powoduje wyłączenia sędziego od spraw dotyczących takich umów kredytowych. Nie tylko dlatego, że się one różnią i różne problemy na ich tle wynikają, lecz dlatego, że idąc tym tropem, doszlibyśmy do absurdu. Sędzia posiadający samochód w kredycie nie mógłby orzekać w sprawach kredytów na dom zabezpieczony hipoteką. Inaczej natomiast oceniłbym, gdyby sędzia rozpoznający „sprawę frankową" był w osobistym sporze z danym bankiem na gruncie swej umowy kredytu frankowego. Wówczas powinien się wyłączyć od podobnej sprawy.

Innego zdania jest Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

– Nie może być tak, że w sprawach budzących skrajne emocje będą orzekali sędziowie subiektywnie zainteresowani kształtowaniem określonej linii orzeczniczej. Tylko w taki sposób może być zapewniona konstytucyjna gwarancja bezstronnego sądu. Trudno uznać za zgodny z tą zasadą przypadek sędziego, który będąc posiadaczem takiego kredytu, wydaje wyrok w sprawie, i to jako sędzia sprawozdawca. Standardem powinno być wyłączenie sędziego na jego wniosek niezależnie od tego, czy wyrok będzie korzystny dla kredytobiorcy czy też drugiej strony – podkreśla. ©?

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Jerzy Naumann, adwokat

Większość obywateli ma własną ocenę banków oferujących rzekomo atrakcyjne kredyty denominowane we frankach. Subiektywizm ten dramatycznie się zawęża, gdy dana osoba jest stroną umowy frankowej. Jeśli „frankowiczem" jest sędzia, to z pewnością nie ma wewnętrznej niezawisłości pozwalającej mu bezstronnie rozpoznawać sprawę z udziałem banku, w której chodzi o rozliczenia kredytowe. Również gdy chodzi o odbiór zewnętrzny, sędzia taki pozostawałby w cieniu podejrzenia, że jego własna sytuacja majątkowa w kontekście zaciągnięcia kredytu rzutuje na rozstrzygnięcie. Tak nie powinno być, bo to podrywa zaufanie do sądów – i to u samego pnia. Sędzia powinien sam złożyć wniosek o wyłączenie ze sprawy, a jeśli stroną procesu jest bank, w którym ma kredyt, to od rozpoznania jest wyłączony z mocy prawa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA