Komisja chce po pierwsze zawieszenia przepisów uprawniających Izbę Dyscyplinarną do rozpoznawania spraw dotyczących uchylenia immunitetów sędziów, jak również spraw z zakresu prawa pracy, ubezpieczeń społecznych i stanu spoczynku sędziów SN.
Po drugie, chce zawieszenia skutków już podjętych decyzji Izby Dyscyplinarnej dotyczących uchylenia immunitetu sędziów.
Czytaj także:
Polska pozwana do TSUE za nękanie sędziów
Po trzecie – zawieszenia przepisów uniemożliwiających polskim sędziom bezpośrednie stosowanie niektórych przepisów prawa UE chroniących niezawisłość sędziowską oraz kierowanie do Trybunału Sprawiedliwości pytań prejudycjalnych w tym zakresie, a także przepisów kwalifikujących działania sędziów w tym zakresie jako przewinienia dyscyplinarne.
– Dzisiejsza decyzja Komisji w sprawie skargi do TSUE jest sukcesem polskich sędziów, bo potwierdza, że obrona niezależności za wszelką cenę uzyska wsparcie Europy. To zwycięstwo wolnych ludzi. To również okazja, żeby przyjrzeć się finansowej katastrofie, którą sprowadziły na nasz kraj nieudolne zmiany w prawie ekipy ministra Ziobry – uważa prezes Iustitii prof. Krystian Markiewicz.
– Koszt działania Izby Dyscyplinarnej to około 15 mln zł rocznie. Dziś widzimy, że nie ma w niej prawdziwych sędziów, skoro nie mogą podejmować ważnych decyzji – wtóruje mu sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik stowarzyszenia.
Komisja uważa, że Polska narusza prawo Unii Europejskiej, zezwalając Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, której niezawisłość nie jest gwarantowana, na podejmowanie decyzji mających bezpośredni wpływ na sędziów i sposób wykonywania przez nich funkcji.