Uroczystość prowadził Marcin Piasecki, redaktor zarządzający „Rzeczpospolitej”. Przypomniał, że konkurs przez 12 lat zyskał rozpoznawalność w środowisku startupowym i wśród menedżerów większych firm wdrażających nowoczesne rozwiązania. Celem konkursu jest promocja polskiej przedsiębiorczości i innowacyjności.

Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, większościowego akcjonariusza Gremi Media, witając uczestników gali, zwrócił uwagę, że innowacje stały się jednym z warunków konkurencyjności gospodarki. – Przyszłość i konkurencyjność gospodarki musimy już budować na innowacjach. Proste rezerwy, które były naszym atutem, czyli niskie koszty, już się wyczerpały – zauważył. Dodał, że Grupa PTWP także w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego i projektu Startup Challenge, stara się łączyć duży biznes oraz inwestorów ze środowiskiem startupowym.

Do znaczenia konkursu odniósł się również Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, mówiąc, że bez innowacji nie ma rozwoju gospodarczego opartego na nowoczesnych technologiach. A „Rzeczpospolita” chce być miejscem debaty dla środowiska innowacyjnego. – W środowisku innowacyjnym i startupowym jest mnóstwo ciekawej energii i pomysłów. Chcielibyśmy być dla tego środowiska medium, głosem i miejscem debaty – mówił Michał Szułdrzyński. Zwrócił też uwagę, że zgłoszenia konkursowe pokazują skalę kreatywności polskich przedsiębiorców. – Bardzo lubię ten konkurs. Lubię przeglądać zgłoszenia, bo są tam nowe, niezwykle ciekawe pomysły. Można się wiele dowiedzieć o kreatywności Polaków – zapewnił Szułdrzyński.

Nad formalną stroną konkursu szósty rok z rzędu czuwała firma BDO. Michał Tomczyk, biegły rewident i partner BDO, potwierdził, że zdecydowana większość zgłoszeń została zaakceptowana do oceny przez kapitułę. – Bycie przedsiębiorcą jest trudne, a bycie przedsiębiorcą innowacyjnym, budującym start-upy, to w moim przekonaniu awangarda. Dzięki państwa pomysłom jestem spokojny o przyszłość naszej gospodarki i naszego kraju – dodał Tomczyk.

Start-upy w epoce turbozmiany

Rozdaniu nagród towarzyszył panel „Start-upy w epoce turbozmiany. Jak wygrać wyścig z dynamiką rzeczywistości?”. Dyskusję poprowadził Marcin Piasecki. Wzięli w niej udział: Monika Synoradzka, prezeska Huge Thing; Paulina Brym-Ciuba, prezeska zarządu Fundacji Startup Hub Poland; oraz Jarosław Sroka, członek zarządu KI Next i koordynator programu InCredibles. Goście zastanawiali się, czy w świecie tak szybkich zmian technologicznych, geopolitycznych i rynkowych start-up może jeszcze planować rozwój w kilkuletniej perspektywie. Monika Synoradzka zwróciła uwagę, że start-upy nie tylko funkcjonują w zmianie, ale same są jej nośnikiem. – Każdy, kto tworzy start-up, wie, jakiego tempa to wymaga – mówiła. Jej zdaniem młode firmy technologiczne nie powinny myśleć w kategoriach strategii na pięć czy dziesięć lat. Ich przewagą jest szybkie testowanie hipotez. – Start-upy wiedzą, czym są innowacje. To musi być szybko, sprawnie i nie zawsze z dopracowaną do końca koncepcją produktu. W start-upach to raczej plan na rok, dwa lata, żeby dojść do pierwszych wskaźników, które potwierdzą sens koncepcji – mówiła Synoradzka.

Paulina Brym-Ciuba wskazywała, że w epoce przyspieszonych zmian inaczej trzeba budować produkty. Zamiast zamkniętych, monolitycznych rozwiązań potrzebna jest modułowość. – Kiedyś mogliśmy mieć jeden produkt i na nim się skupiać. Teraz produkty muszą być bardziej modułowe. Jeżeli nasz pomysł składa się z modułów, szybciej możemy reagować – mówiła. Szczególnie uważnie trzeba patrzeć na projekty cyfrowe, bo część ich funkcji może zostać szybko zastąpiona przez AI. – Projektom cyfrowym radziłabym cały czas sprawdzać, czy każda część rozwiązania nadal ma sens – podkreśliła Brym-Ciuba. Jej zdaniem większego znaczenia mogą nabierać projekty deeptechowe: trudniejsze, oparte na badaniach, patentach i dłuższej komercjalizacji.

Dla Jarosława Sroki samo pytanie o to, jak wygrać z dynamiką rzeczywistości, pokazuje skalę wyzwania. – Kiedy poznałem temat tego panelu, chciałem przesłać zwolnienie lekarskie, bo znalezienie odpowiedzi na to pytanie jest dziś właściwie niemożliwe – zażartował. Jego zdaniem zwinność trzeba dziś rozumieć inaczej niż kilka lat temu. O przetrwaniu start-upu mogą decydować nie miesiące, ale dni. – To już nie miesiące, ale często dni będą decydowały o tym, kto przetrwa, kto pozyska kapitał i komu dane będzie wdrożyć oraz zweryfikować model biznesowy – uważa Sroka. Zmienia się także podejście inwestorów. Według Sroki kapitał wysokiego ryzyka staje się dziś kapitałem bardzo wysokiego ryzyka. Dlatego coraz mniej liczy się sam pomysł, a coraz bardziej wiarygodność founderów. – Nie wystarczy już „pomysłowy Dobromir”, bo niezweryfikowanych pomysłów są tysiące. Kluczowy będzie track record foundera: czy potrafił coś dowieźć, budować kompetencje, przyciągać talenty i tworzyć wartość dodaną – mówił.

Uczestnicy panelu przyznali, że przykłady takich firm, jak Ramp Network czy ElevenLabs, pokazują znaczenie determinacji, kompetencji i globalnego myślenia. Paulina Brym-Ciuba zaznaczyła, że polski rynek może być dobrym miejscem startu, ale to nie wystarczy, jeśli firma chce zbudować skalowalny biznes. – Bardzo długo problemem było u nas myślenie globalne. W przypadku projektów, o których rozmawiamy, myślenie founderów było od początku globalne. Nie zatrzymujemy się na Polsce, idziemy dalej – mówiła. Jak dodała, młodsi founderzy nie pytają dziś, kiedy wyjść za granicę, tylko który rynek wybrać jako pierwszy: Stany czy Niemcy. Zdaniem Jarosława Sroki globalna ambicja powinna być wpisana w DNA start-upu. – Nie ma mowy o tym, żeby próbować coś zrobić tylko na rynek polski, wymościć sobie klientów i procesy, a dopiero potem ruszać dalej. Świat odjedzie. Nie będzie już ani pociągu, który odjechał, ani peronu, na którym stał – mówił. Synoradzka ujęła to krótko: – Odwaga z drobiną szaleństwa to jest przepis na start-up.

W dalszej części debaty pojawił się wątek klienta. Zdaniem Sroki nie wystarczy relacja z funduszem VC ani współpraca z dużą korporacją. Najlepszym testem jest rynek. – Szanse na przetrwanie mają ci, którzy skrócą drogę od pomysłu nie do kroplówki finansowej, którą daje fundusz VC, ale do pieniędzy, które daje klient – mówił. Najlepszym dowodem jest grupa klientów, którzy są gotowi regularnie, a najlepiej coraz więcej, płacić za usługi.

W podsumowaniu uczestnicy debaty mówili, że turbozmiana może być dla start-upów zarówno zagrożeniem, jak i szansą. Duże organizacje coraz częściej będą potrzebowały młodych firm technologicznych, a AI może obniżać koszty dostępu do wiedzy, researchu i testowania nowych koncepcji. – AI jest dziś także depozytorium ogromnej wiedzy. Może wyrównywać szanse rozwoju wielu firm, bo dostęp do tej wiedzy będzie tani albo wręcz darmowy – wyjaśniał Sroka. Paulina Brym-Ciuba odwołała się do pojęcia antykruchości Nassima Nicholasa Taleba. – Kryzysy można po prostu przetrwać, ale jeśli ktoś jest po stronie antykruchości, zareaguje bardziej twórczo. Wtedy powstają nowe wizje i nowe pomysły – mówiła. Jarosław Sroka porównał rywalizację start-upów do Formuły 1. – Samochody w Formule 1 różnią się ułamkami sekund na okrążeniu. O tym, kto wygrywa, decyduje szósty zmysł, geniusz i talent człowieka. On jest niepodrabialny – mówił. Pointa należała do Moniki Synoradzkiej: – AI AI-em, ale człowiek zawsze będzie górą.

Uczestnicy panelu podczas tegorocznej gali (od lewej): prowadzący dyskusję Marcin Piasecki „Rzeczpos

Uczestnicy panelu podczas tegorocznej gali (od lewej): prowadzący dyskusję Marcin Piasecki „Rzeczpospolita”, Monika Synoradzka, prezeska Huge Thing, Jarosław Sroka, członek zarządu KI Next, Paulina Brym-Ciuba, prezeska zarządu StartUp Hub Poland

Kto dostał Orła Innowacji

Podczas głównej części gali Marcin Piasecki przypomniał, że kapituła konkursu może w poszczególnych kategoriach przyznawać nagrody główne albo wyróżnienia. Nagrody wręczali Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP, oraz Michał Szułdrzyński, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”. Orzeł Innowacji za najlepsze rozwiązanie technologiczne trafił do spółki Surveily za rozwiązanie AI wykorzystujące analizę obrazu do poprawy bezpieczeństwa w środowiskach przemysłowych. System wykrywa niebezpieczne zachowania, naruszenia BHP i sytuacje wysokiego ryzyka, korzystając z istniejącej infrastruktury CCTV. Nagrodę odebrali założyciele firmy, Wojciech Tubek i Wojciech Turowicz. – Bardzo się cieszymy, że dalej naszą technologią możemy ratować ludzkie życie i sprawiać, żeby świat był bezpieczniejszy – mówili.

W obszarze najlepszych rozwiązań technologicznych na etapie projektu kapituła wskazała Faraday Solutions, firmę tworzącą pierwszy na świecie w pełni fotoniczny system kontroli dostępu, przeznaczony m.in. dla infrastruktury krytycznej, centrów danych, fabryk AI i obiektów rządowych. – Jest nam tym bardziej miło, że zaczynamy dostrzegać zainteresowanie Polski, polskich inwestorów i polskich firm naszą technologią, nie tylko podmiotów zagranicznych – mówił przedstawiciel spółki.

Tytuł start-upu z potencjałem Polska–świat otrzymała spółka Waste24, rozwijająca projekt dla gospodarki odpadami komunalnymi, łączący oprogramowanie SaaS, platformę eMarket i rozwiązania smart city. Nagrodę odebrał Mateusz Gawin, współtwórca firmy. – Nasza branża nie jest tak medialna i tak sexy jak wiele innych start-upów. Mimo to w ciągu czterech lat udało nam się dokonać ekspansji na cztery kraje i na tym nie zamierzamy się zatrzymać – powiedział.

Wśród projektów startupowych z potencjałem Polska–świat kapituła przyznała dwa wyróżnienia. PIAP Space doceniono za projekt RAVEN Demo-1, dotyczący pierwszej w Europie demonstracji bezkontaktowego zbliżania się dwóch satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej. Wyróżnienie odebrał Sergiusz Sawin, prezes spółki. – Najbliższa dekada należy do rynku usług orbitalnych. Bardzo dużo będzie się działo w obszarze serwisowania satelitów i robotyki kosmicznej – powiedział.

Drugie wyróżnienie otrzymała firma Tachyotec za technologię długoterminowego przechowywania danych opartą na zapisie informacji w szkle. Nagrodę odebrał Marcin Strągowski, CEO firmy. – Dane trzeba gdzieś przechować i trzeba je przechowywać na coraz dłuższe okresy. To jest już problem infrastrukturalny, podobnie jak zapotrzebowanie na energię – podkreślił.

W obszarze rozwiązań dla dobra wspólnego najwyżej oceniono SpeechFlow, modularną platformę SaaS dla logopedów, łączącą adaptacyjny wywiad, automatyczną dokumentację, generator pomocy terapeutycznych i model „AI wspiera, logopeda decyduje”. Nagrodę odebrali Aleksandra Kocik i Arkadiusz Klej. – Każda kolejna rozmowa z pedagogiem, terapeutą czy lekarzem przybliża nas do kolejnych pomysłów, bo chcemy odpowiadać na naprawdę istniejące potrzeby – mówiła Aleksandra Kosik. W tej samej grupie projektów wyróżniono Teatr Nowy w Zabrzu za modernizację systemu nagłośnienia i wdrożenie rozwiązań zwiększających dostępność dla osób z niepełnosprawnościami.

Za projekt dla dobra wspólnego Orzeł Innowacji trafił do spółki MasteCare, twórcy aplikacji mobilnej wspierającej rehabilitację osób przed i po chirurgicznych zabiegach związanych z leczeniem raka piersi. Nagrodę odebrali Tetiana Kroll, Grzegorz Pawłowski i Sławomir Migas. – W Polsce co roku 20 tys. kobiet choruje na raka piersi. Pierwsze tygodnie po zabiegu są kluczowe w powrocie do zdrowia i sprawności – mówiła Tetiana Kroll. Dodała, że innowacje potrafią mieć empatię i realny wpływ na codzienne życie ludzi.

Wśród AI start-upów zwyciężyła firma ModelingEvolution za rozwiązanie Rocket Welder dla spawaczy. System wykorzystuje AI wizyjną i agenta AI do automatyzacji programowania robotów spawalniczych. – W Polsce brakuje wielu spawaczy, a roboty nadal potrzebują programistów. Te dwa problemy rozwiązujemy przy pomocy Rocket Weldera – mówił Rafał Maciąg, CEO firmy.

Orzeł Innowacji za rozwiązanie na rzecz bezpieczeństwa trafił do firmy InnerWeb, która stworzyła system ICT dla zakładów przemysłowych, obejmujący m.in. cyfrowe pozwolenia na pracę, lokalizację personelu i sprzętu oraz wykrywanie bezruchu. Nagrodę odebrał Marcin Worecki, prezes zarządu InnerWeb. – Przez ostatnie siedem lat budowaliśmy rozwiązania dla przemysłu, które dotykają ludzi i tej najbardziej trudnej do uchwycenia tkanki ludzkiej w ruchu zakładu – powiedział.

Wśród projektów dotyczących bezpieczeństwa główną nagrodę przyznano Mobile Monitoring za system całodobowego monitoringu akwenów i infrastruktury krytycznej, łączący kamery, analizę obrazu AI, sensory środowiskowe i platformę alertową. W tej samej kategorii wyróżniono Money Protection za rozwiązanie HumanLock360, chroniące przed oszustwami telefonicznymi, vishingiem i spoofingiem. Nagrodę odebrał Grzegorz Żukowski, CEO firmy. – Nasz system wykrywa oszustwa na podstawie wypowiadanych słów, zwrotów i poleceń. Nie słucha, kto mówi, ale co jest mówione – podkreślił.

W obszarze agro wyróżnienie otrzymała spółka Agro Contracts za system automatyzujący przepływ informacji w łańcuchu dostaw: od pola, przez magazyn i logistykę, po sprzedaż. Nagrodę odebrali Kacper Dach i Przemysław Kapka. – Dzięki naklejkom RFID jesteśmy w stanie śledzić przepływ towaru. Nasi klienci mogą śledzić swój produkt, a konsumenci mogą wiedzieć, co jedzą – mówił Kacper Dach.

W części konkursu przeznaczonej dla przedsiębiorstw zwyciężyła Veolia Energia Polska za system detekcji wycieków wody oparty na sztucznej inteligencji i analizie akustycznej. Nagrodę odebrała Edyta Żabczyńska, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz prezes Veolia Woda. – Zastosowaliśmy system predykcji i szukania awarii, których nie widać. Dla nas innowacje to ludzie, którzy mają odwagę wprowadzać zmiany – powiedziała.

Podczas gali przyznano także nagrody specjalne. Nagroda specjalna „Rzeczpospolitej” trafiła do PKO Banku Polskiego i Allegro za wdrożenie Allegro Klik, rozwiązania z obszaru embedded finance, integrującego usługi bankowe z doświadczeniem zakupowym użytkownika. Nagrodę odebrali Anna Greczuk-Borowska z Allegro i Marcin Kosiński z PKO Banku Polskiego. – Może się wydawać, że robienie innowacji w dużej firmie jest prostsze, ale nasze doświadczenie jest takie, że bardzo często jest odwrotnie. Mimo wszystko się da – mówiła Anna Greczuk-Borowska. Rozwiązanie w ciągu trzech miesięcy zdobyło ponad 250 tys. użytkowników.

Druga nagroda specjalna oznaczała udział w dziesiątej edycji programu mentoringowego InCredibles Sebastiana Kulczyka. Otrzymała ją firma Tachyotec. Do elitarnej dziesiątki spółkę zaprosił Jarosław Sroka. Marcin Strągowski, CEO Tachyotec, podkreślił, że firma rozwija technologię zapisu danych na szklanej taśmie, która może przetrwać setki tysięcy lat.

Tegoroczni laureaci Orłów Innowacji reprezentowali bardzo różne obszary: przemysł, bezpieczeństwo, medtech, kosmos, gospodarkę odpadami, agro, kulturę, infrastrukturę wodną oraz finanse cyfrowe. Wspólnym mianownikiem nagrodzonych projektów była praktyczność. Większość z nich odpowiadała na konkretne potrzeby: bezpieczeństwo pracowników, ochronę danych, rehabilitację pacjentek, dostępność kultury, oszczędzanie wody, przejrzystość łańcuchów dostaw czy odporność infrastruktury krytycznej.

Kapituła Orła Innowacji

Maciej Maciejowski, prezes Gremi Media

Marcin Piasecki, redaktor zarządzający „Rzeczpospolitej”

Jarosław Sroka, koordynator programu InCredibles i członek zarządu KI Next

Aleksander Potocki, CEO AIP Seed

Agnieszka Lewandowska, CEO Fundacji Startup School

Dorota Niedziółka, prorektor ds. rozwoju SGH

Maciej Sadowski, współzałożyciel Startup Hub Poland

Monika Synoradzka, prezeska Huge Thing

Róża Szafranek, prezeska i założycielka HR Hints oraz Culturivy Institute

Michał Tomczyk, biegły rewident i partner BDO, audytora konkursu.