fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Nowy Pierwszy Prezes sparaliżuje SN? Analiza FOR

Sąd Najwyższy
Fotorzepa, Marta Bogacz
31 marca 2020 r. Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego ma wybrać pięciu kandydatów na nowego Pierwszego Prezesa SN. Wbrew głosom sprzeciwu w środowiskach prawniczych, w Zgromadzeniu Ogólnym mają wziąć udział osoby zasiadające w Izbie Dyscyplinarnej oraz Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Forum Obywatelskiego Rozwoju uważa, że może to doprowadzić do dalszego zachwiania podziału władz oraz do powiększania wpływu politycznego na sądownictwo.

Pierwotnie Zgromadzenie Ogólne miało odbyć się 17 marca, zostało przełożone w związku z zaistniałym zagrożeniem epidemiologicznym.

Kto, kiedy i na jakiej podstawie zastąpi dotychczasową Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego? Kadencja obecnej Pierwszej Prezes Małgorzaty Gersdorf upływa 30 kwietnia 2020 roku. Zgodnie z art. 183 ust. 3 Konstytucji RP Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego powołuje Prezydent RP na sześcioletnią kadencję spośród pięciu kandydatów przedstawionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

Czytaj też: Sądy, a zwłaszcza SN, przed wielkimi zmianami

W opublikowanej dziś analizie Forum Obywatelskiego Rozwoju przypomina, że nowy Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego będzie miał wpływ na funkcjonowanie całej instytucji mającej w założeniu stać na straży jednolitego orzecznictwa oraz rozstrzygania najtrudniejszych zagadnień prawnych.

- W obecnej sytuacji politycznej obsadzanie kluczowych dla porządku konstytucyjnego stanowisk osobami związanymi z obozem rządzącym konsekwentnie zmierza do dalszej centralizacji władzy - uważa autorka analizy Eliza Rutynowska, prawniczka FOR.Pierwotnie Zgromadzenie Ogólne miało odbyć się 17 marca, zostało przełożone w związku z zaistniałym zagrożeniem epidemiologicznym.

Zgodnie z art. 12 ustawy o Sądzie Najwyższym każdy sędzia uczestniczący w głosowaniu może oddać tylko jeden głos. Głosowanie jest tajne. Kandydatami na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego wybranymi przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego są kandydaci, którzy uzyskali największą liczbę głosów. Jeżeli dwóch lub więcej kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego uzyskało równą liczbę głosów, w wyniku czego nie jest możliwe wybranie pięciu kandydatów, przeprowadza się ponowne głosowanie z udziałem tylko tych kandydatów. Następnie dochodzi do przekazania kandydatur na biurko Prezydenta RP, który spośród zaprezentowanych nazwisk wybiera nowego Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. W związku z powyższym, wystarczy, że wśród nazwisk znajdzie się jedno wspierane przez większość rządzącą, aby miało realną szansę dostać nominację prezydencką i w efekcie – powołanie.

W lutym br. w życie weszła w życie tzw. ustawa kagańcowa. Według FOR, jest wymierzona w pierwszej kolejności w sędziów i ich wolność słowa, do ustawy o Sądzie Najwyższym wprowadziła również art. 13a, który zakłada, że w przypadku, gdyby kandydaci na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego nie zostali wybrani zgodnie z zasadami określonymi w ustawie, Prezydent RP niezwłocznie powierza wykonywanie obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego wskazanemu przez siebie sędziemu Sądu Najwyższego. Następnie, w terminie tygodnia od dnia powierzenia wykonywania obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego sędzia, któremu obowiązki te powierzono, zwołuje Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, któremu przewodniczy, w celu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Do dokonania wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego wymagana jest obecność co najmniej 32 członków Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego.

Co to oznacza? Oto wnioski autorki analizy:

"1. Wydaje się, że art. 13a został wprowadzony w celu zabezpieczenia zmiany Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego przed jakimkolwiek „sabotażem" ze strony prawidłowo obsadzonych oraz powołanych sędziów Sądu Najwyższego. W razie gdyby na Zgromadzenie Ogólne nie zostali zaproszeni „nowi" sędziowie powołani przez pseudo-KRS, Prezydent mógłby stwierdzić, iż przedstawieni kandydaci nie zostali wybrani zgodnie z zasadami określonymi w ustawie.

2. Wyznaczony w takim wypadku sędzia p.o. Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zwołałby Zgromadzenie Ogólne, na którym wymagana byłaby obecność jedynie 32 sędziów.

3. Połączone Izby – Dyscyplinarna i Kontroli Nadzwyczajnej oraz Spraw Publicznych, w całości złożone z sędziów-nominatów pseudo-KRS – liczą 30 osób.

4. Wystarczyłoby więc dwóch dodatkowych sędziów z pozostałych Izb, którzy np. liczyliby na objęcie stanowiska Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Do tej pory do pozostałych Izb Sądu Najwyższego trafiło 37 sędziów wskazanych przez pseudo-KRS.

5. W Izbie Cywilnej orzeka obecnie sędzia Małgorzata Manowska, również obciążona wadą nominacji pseudo-KRS, najbardziej prawdopodobna kandydatka do objęcia stanowiska Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w maju br."

Według Elizy Rutynowskiej,  stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego - czy to na podstawie art. 12 Ustawy o SN, czy też na podstawie awaryjnego art. 13a Ustawy, obejmie sędzia powołany na podstawie wniosku upolitycznionej pseudo-KRS.

Tymczasem nowy Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego będzie miał wpływ na funkcjonowanie całej instytucji mającej w założeniu stać na straży jednolitego orzecznictwa oraz rozstrzygania najtrudniejszych zagadnień prawnych.

- W obecnej sytuacji politycznej obsadzanie kluczowych dla porządku konstytucyjnego stanowisk osobami związanymi z obozem rządzącym konsekwentnie zmierza do dalszej centralizacji władzy - twierdzi prawniczka FOR. - Bez niezależnego Pierwszego Prezesa Sąd Najwyższy czeka los Trybunału Konstytucyjnego, który dziś przy pustej sali prowadzi m.in. postępowania w sprawie nieistniejących sporów kompetencyjnych, a wiele orzeczeń, w związku z zasiadaniem w nim tzw. sędziów-dublerów, zapewne będzie w przyszłości podważanych co do ich legalności - dodaje Rutynowska.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA