Prokuratura Krajowa zwróciła się do Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie Igora Tulei. Powodem ma być ujawnienie informacji z postępowania przygotowawczego, które naraziły bieg śledztwa.
Czytaj także:
Sędzia Igor Tuleya usłyszy zarzut karny?
Jak wyjaśnia Prokuratura Krajowa, sędzia Tuleya, przewodnicząc 18 grudnia 2017 roku posiedzeniu Sądu Okręgowego w Warszawie, dopuścił do udziału w nim reporterów dwóch stacji telewizyjnych, mimo że posiedzenie miało niejawny charakter. Następnie w ich obecności ogłosił postanowienie sądu i jego motywy, obszernie cytując zeznania świadków z postępowania przygotowawczego, chociaż nie miał wymaganej prawem zgody prokuratora na ich ujawnienie. W ten sposób naraził prawidłowy bieg dalszego śledztwa.
Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wniósł o uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tulei.
- To jest klasyczny proces polityczny. Obawiam się, że takich procesów będziemy mieli wiele - ocenił w "Faktach po Faktach" TVN24 prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" Krystian Markiewicz.
- To postępowanie zmierza do tego, żeby uchylić immunitet panu sędziemu i postawić zarzuty, tak jak przestępcy. (...) Musimy odpowiedzieć na pytanie (...) czy już najwyższy czas wstać z kanapy i zaprotestować przeciwko usuwaniu sędziów z zawodu, czy też chcemy wygodnie siedzieć i sami doczekać tego, że staniemy nie przed sędzią, tylko przed urzędnikiem ministerialnym, który zadecyduje o naszym losie - podkreślał Markiewicz.
Doktor Łukasz Chojniak, adwokat i wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego, powiedział, że "nie jest zdziwiony" decyzją w sprawie sędziego Tulei, tylko "jest zatrwożony". Dodał, że "nie zna z historii przypadku, żeby próbowano sędziemu za orzeczenie przedstawić zarzut karny".
- To tak, jakby policjantowi postawić zarzut za złapanie przestępcy, a prokuratorowi, że wniósł akt oskarżenia - porównywał mec. Chojniak.