fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędzia Igor Tuleya: Liczę się z tym, że zostanę doprowadzony siłą

Igor Tuleya
Fotorzepa / Paweł Rochowicz
Nie złamałem prawa. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Jestem sędzią. I chcę nim pozostać - mówi sędzia Igor Tuleya.

W środę w południe sędzia Igor Tuleya ma się stawić na przesłuchanie w prokuraturze. To pokłosie listopadowej decyzji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która uchyliła mu immunitet.

Czytaj także:

Przypomnijmy, iż sprawę sędziego Tulei prowadzi specjalny wydział w Prokuraturze Krajowej utworzony przez PiS do prowadzenia spraw m.in. prokuratorów i sędziów.

To właśnie on zamierza postawić Tulei zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych i przekroczenia uprawnień 18 grudnia 2017 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Tego dnia sędzia Tuleya zezwolił dziennikarzom na rejestrację posiedzenia, podczas którego rozpoznawał zażalenia na postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie burzliwych obrad Sejmu w sali Kolumnowej. Z obrad wykluczano posłów opozycji, blokowano dostęp do mównicy, a następnie uchwalono kilka ważnych ustaw, w tym budżetową. – Przedstawiając ustnie główne motywy rozstrzygnięcia, miał on ujawnić osobom nieuprawnionym, bez wymaganego zezwolenia, wiadomości z postępowania przygotowawczego – uważa prokuratura.

Sędzia jeszcze przed orzeczeniem Izby Dyscyplinarnej zapowiadał, że nie stawi się na przesłuchanie.

Rozmowa z sędzią Igorem Tuleją

Został pan na dziś wezwany do Prokuratury Krajowej na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Stawi się pan tam?

Sędzia Igor Tuleya: Idę w kierunku prokuratury i pod prokuraturą będę.

Pod prokuraturą? Ale do środka pan nie wejdzie? Dlaczego?

Bo prokuratura działa na polityczne zlecenie. Izba Dyscyplinarna, quasi Izba SN nie miała prawa uchylić mi immunitetu. Konsekwentnie nie uznaję jej decyzji. Nie mogę się też stawić prokuratorem. Gdybym to zrobił to uznałbym jej decyzję. A tego nie zrobię.

Co teraz pana czeka?

Jak każdy obywatel powinienem zostać potraktowany tak samo.

Czyli?

Pewnie zostać doprowadzony do prokuratury.

To po co idzie pan pod prokuraturę?

Żeby pokazać, że się ich nie boję. Nie złamałem prawa. Nie mam sobie nic do zarzucenia. Jestem sędzią. I chcę nim pozostać. Niezawisłym i niezależnym sędzią.

Boi się pan tego co będzie?

Jako sędzia nie mogę się bać. I nie boję się. Bo jeśli działam zgodnie z prawem bać się nie mam czego.

A liczy się pan z tym, że po pana przyjdą?

Tak. Nie boję się.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA