fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądy i prokuratura

Obywatelami trzeba wstrząsnąć, nawet mocno

Twitter/Jarek Marciniak
Obywatele są najważniejsi, podobnie jak przestrzeganie konstytucji.

Zaiste smutnym paradoksem, na który zwraca uwagę redaktor Tomasz Pietryga w komentarzu z 4 czerwca 2019 r. „Sędziowie, już lepiej wkładajcie koszulki", jest to, że sędziowie, walcząc o praworządność, muszą blokować dostęp do niej.

Refleksja ta mogłaby być kanwą opowieści o dramatyzmie sędziowskich wyborów w dzisiejszych czasach – między pryncypiami a pragmatyzmem. Tymczasem stała się przyczynkiem do dowcipkowania na tematy modowe, wskazującego, że są niestety osoby, które nic nie zrozumiały z symbolicznego zaangażowania sędziów poprzez wkładanie koszulek z napisem Konstytucja.

Należy więc dobitnie powtórzyć, że nasz gest, który doczekał się nawet stanowiska neo-KRS, nie był ani czczy, ani polityczny. A decyzje zgromadzeń sędziów odmawiające opiniowania nowych kandydatów są jedynie kontynuacją naszego zaangażowania w obronę konstytucji, niestety, nawet kosztem braku przyspieszenia postępowań.

Oczywiście można wdawać się w polemikę, że wakaty sędziowskie są od wielu lat nieobsadzone, i jest to wina jedynie ministra sprawiedliwości. Można podnosić, że obecna sytuacja i tak jest na tyle fatalna, że decyzje zgromadzeń mają marginalne znaczenie. Można ostrzegać, że orzeczenia TSUE wysadzą w powietrze nowe nominacje albo zżymać się, że to przecież polityka faktów dokonanych, podobnie jak uchwalanie niekonstytucyjnych ustaw, z jednoczesną zapowiedzią ich znowelizowania. Wreszcie można spłycić problem do kilku bon motów i po raz kolejny pouczyć nas, sędziów, że to przecież obywatele są najważniejsi, a więc powinniśmy milczeć.

Tak, to prawda – obywatele są najważniejsi, podobnie jak przestrzeganie Konstytucji i zobowiązań międzynarodowych.

I dlatego nasze „no pasaran" jest wypowiadane właśnie w ich imieniu. Bo jeżeli dzisiaj „przejdą", to później za każdym razem (podobnie jak odbywało się to wcześniej) następni powiedzą, że to co się dzieje, to przecież nic nie znaczy, bo obywatele są najważniejsi.

I tym jednym z najbardziej obłudnych argumentów o braniu zakładników będą próbowali zamknąć usta sędziom, nauczycielom, pielęgniarkom czy innym osobom wykonującym służbę dla obywateli.

A przecież nasze i ich „no pasaran" jest właśnie po to, aby wstrząsnąć obywatelami nawet w ten, być może najostrzejszy sposób. To dobra droga, dlatego – wbrew poradom autora komentarza – będziemy się trzymać pryncypiów, bo tylko to może sprawić, że kiedyś nie będziemy musieli rozstrzygać dylematu: zasady czy pragmatyzm.

Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Krakowie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA