fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Sieć Obywatelska Watchdog skarży się na fudację o. Tadeusza Rydzyka

Fundacje ojca Tadeusza Rydzyka nie udzieliły informacji o finansach Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, dlatego powiadomiło ono prokuraturę
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog powiadomiło prokuraturę o możliwości złamania prawa przez dwie fundacje ojca Tadeusza Rydzyka.

Stowarzyszenie Watchdog Polska, walczące o jawność życia publicznego, chciało się dowiedzieć od fundacji o. Rydzyka, jakie środki publiczne dostały one z budżetu i na co je wydały. Fundacje nie udzieliły jednak odpowiedzi.

W związku z tym Sieć Obywatelska powiadomiła prokuraturę.- Zdajemy sobie sprawę, że korzystanie z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej może wydawać się zbyt daleko idącym działaniem, jednak w tym wypadku brak odpowiedzi i późniejsze argumenty w odpowiedziach na skargę do sądu administracyjnego wskazują naszym zdaniem na niechęć do udzielenia informacji – tłumaczą powód złożenia zawiadomień przedstawiciele Watchdog Polska.

Na co wydają publiczne pieniądze ?

W czerwcu ubiegłego roku Sieć Obywatelska mailowo zapytała Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, Fundację Lux Veritatis i Fundację Nasza Przyszłość o ich przedsięwzięcia finansowanie z publicznych pieniędzy.

Watchdog nie otrzymał odpowiedzi ani od Szkoły ojca Rydzyka, ani z żadnej jego fundacji, dlatego złożył skargę w tej sprawie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

WSA odrzucił skargę na fundację Lux Veritatis, bo ta stwierdziła, że nie dotarł do niej wniosek Sieci Obywatelskiej.

- Z ustaleń sądu wynika bowiem, że wniosek skarżącego z dnia 7 czerwca 2016 r., co do którego skarżący stawia organowi zarzut bezczynności, nigdy nie wpłynął do fundacji. Nie ma żadnego dokumentu, który potwierdziła tą okoliczność, również skarżący wezwany do zajęcia stanowiska w sprawie i nadesłania dokumentów wskazujących na złożenia powyższego wniosku, nie wypowiedział się w sprawie, ani nie nadesłał odpisu wniosku z 7 czerwca 2016 roku – stwierdził WSA.

Fundacje o. Rydzyka: wnioski nieprecyzyjne

Po tym wyroku Watchdog zdecydował się na wysłanie wniosku listem poleconym, pocztą tradycyjną.

- Uznaliśmy, że w takiej sytuacji trudno nam będzie wykazać, że wniosek wysłany za pośrednictwem poczty elektronicznej dotarł do Fundacji Lux Veritatis - tłumaczy Stowarzyszenie.

Ale również po wysłaniu pytania listem poleconym nie otrzymało ono odpowiedzi ani z Lux Veritatis, ani z fundacji Nasza Przyszłość, dlatego ponownie skierowało sprawę do sądu.

Obie fundacje w odpowiedzi na skargi uznały, że organizacje pozarządowe nie podlegają pod ustawę o dostępie do informacji publicznej, a wniosek Watchdog nie był precyzyjny.

W styczniu WSA uznał pierwszą skargę na fundację Naszą Przyszłość i zobowiązał ją do rozpatrzenia wniosku Sieci Obywatelskiej w ciągu dwóch tygodni, ale fundacja nie zastosowała się do tego wyroku.

Watchdog skierował więc sprawę do prokuratury, w sprawie łamania prawa o dostępie od informacji publicznej, a dokładnie łamanie art. 23 przez obie fundacje ojca redemptorysty.

- Jako podmioty dysponujące majątkiem publicznym są zobowiązane do udzielenia wskazanych informacji, stanowiących informację publiczną zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 5 w zw. z art. 1 ust. 1 UDIP – tłumaczą przedstawiciele organizacji.

Watchdog podkreśla, że przedmiotem złożonych wniosku jest informacja o sprawach publicznych, zatem – zgodnie z art. 1 ust. 1 UDIP – informacja publiczna.

- Złożony wniosek dotyczył informacji odnoszących się do przedsięwzięć podejmowanych przez fundacje, które były finansowane ze środków publicznych, w tym w szczególności informacji o nazwie poszczególnych przedsięwzięć czy projektów, wniosek o wskazanie podmiotu przekazującego Fundacji środki publiczne oraz o podanie roku podpisania umowy związanej z przekazaniem środków publicznych – wylicza Sieć Obywatelska.

Podkreśla, że jej wniosek dotyczy działalności fundacji wyłącznie w zakresie w jakim wykonuje ona zadania gospodarując mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa, więc na podstawie art. 61 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 1 ust. 1 UDIP udostępnienie takiej informacji powinno odbyć się na zasadach i w trybie określonym w ustawie o dostępie do informacji publicznej.

Niechęć do udzielania informacji

Jak zauważa Watchdog przepisy zobowiązują do udostępnienia informacji publicznej na wniosek bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od złożenia wniosku.

W tym przypadku termin ten upływał w listopadzie, a do dziś żadna z fundacji ojca Rydzyka nie udzieliła informacji publicznej, nie przesłała też decyzji o odmowie jej udostępnienia, ani o przyczynach braku możliwości udostępnienia.

- Zdajemy sobie sprawę, że korzystanie z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej może wydawać się zbyt daleko idącym działaniem, jednak w tym wypadku brak odpowiedzi i późniejsze argumenty w odpowiedziach na skargę wskazują naszym zdaniem na niechęć do udzielenia informacji. Czekamy decyzje prokuratury – informuje Watchdog na swojej stronie internetowej.

Zgodnie z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej kto jej nie udostępnia na wniosek podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Na razie wiadomo, czy stołeczna prokuratura wszczęła postępowanie w tej sprawie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA