fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo dyscyplinarne

Schab: nie mam problemu z tym, że pracuję w zespole powołanym przez Ziobrę

Piotr Schab
tv.rp.pl
- Fakt pracy w ministerialnym zespole w żaden sposób nie wpływa na rzetelność i obiektywizm Rzecznika Dyscyplinarnego badającego ewentualne przewinienia innych sędziów pracujących w tym zespole – pisze rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab.

Uważa, że to Rzecznik Praw Obywatelskich, który wyraził w tej sprawie wątpliwości, działa pochopnie i bez obiektywizmu.

Zapowiadając postępowanie wyjaśniające w sprawie pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości (jednocześnie sędziów) oraz w sprawie prawdziwości zarzutu wobec sędziego, którego ci pracownicy pomówili, Rzecznik Dyscyplinarny nie opierał się tylko na publikacjach Onetu.

Wziął bowiem pod uwagę „całokształt dostępnych w tym czasie informacji".

Rzecznik dyscyplinarny w odpowiedzi na pismo RPO poddające w wątpliwość, czy Rzecznik Dyscyplinarny współpracujący stale z zatrudnionymi w Ministerstwie Sprawiedliwowości sędziami, jest w stanie wyjaśnić ich sprawę i sprawę zorganizowanej akcji pomówień, pisze też:

„Nie jest możliwy do zaaprobowania przyjęty przez Pana Rzecznika pogląd, iż publikacja portalu Onet.pl rozstrzyga o przypisaniu sędziom określonych przewinień dyscyplinarnych, bądź czynów zabronionych przez ustawę karną".

Zdaniem Piotra Schaba pogląd wyrażony w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich razi pochopnością i brakiem obiektywizmu. „Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych ma wszak obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia wszelkich okoliczności sprawy i nie jest ograniczony do materiału prasowego, jako przesłanki ustaleń faktycznych".

Wątpliwości RPO budził zwłaszcza fakt, że rzecznik Schab zasiada w tym samym zespole ministerialnym, co pracownicy resortu, którzy mieli uczestniczyć w zorganizowanej akcji pomówień wobec sędziów.

- Informuję, że Zespół do spraw czynności Ministra Sprawiedliwości podejmowanych w postępowaniach dyscyplinarnych sędziów i asesorów sądowych został rozwiązany. Sędzia Arkadiusz Cichocki (jeden z bohaterów ministerialnej afery opisanej przez Onet) nie uczestniczył zaś w żadnym z posiedzeń tego Zespołu. Kwestionowanie rzetelności i obiektywizmu Rzecznika Dyscyplinarnego z powodu wykonywania przez niego służbowego obowiązku uczestnictwa w tym Zespole uważam za jaskrawe, oczywiste nadużycie, które prowadzi do bezzasadnego, a zatem - niedopuszczalnego podważenia moich kwalifikacji- stwierdza Piotr Schab.

Źródło: RPO
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA